Niewygodny przeciwnik ?Górali?
Piłkarze Podbeskidzia rozegrają jutro wyjazdowy mecz z Górnikiem Łęczna. Jeszcze nigdy w historii bielszczanie nie pokonali tego przeciwnika, choć mierzyli się z nim już sześciokrotnie.
Najbliższy rywal bielszczan spisuje się w tym sezonie poniżej oczekiwań swoich kibiców. Ekipa z Łęcznej miała walczyć o awans do ekstraklasy, ale jak na razie podopiecznym Mirosława Jabłońskiego bliżej do strefy spadkowej niż do czołówki I ligi. Po 12. kolejkach, Górnik zajmuje 11. miejsce z 14 punktami na koncie. Na dorobek ten złożyły się cztery zwycięstwa, dwa remisy i sześć porażek. Łęcznianie legitymują się słabym bilansem bramkowym 11:17.
Zespół z Lubelszczyzny zdecydowanie lepiej spisuje się na własnym obiekcie niż na boiskach obcych. Przed swoją publicznością Górnicy odnieśli trzy zwycięstwa, raz zremisowali i odnieśli jedną porażkę (z Pogonią Szczecin 1:3). W serii ostatnich trzech spotkań drużyna z Łęcznej nie potrafiła odnieść zwycięstwa. Po remisach z Piastem Gliwice i Wartą Poznań, w poprzedniej kolejce rywale „Górali” ulegli w Nowym Sączu tamtejszej Sandecji 0:2.
Mimo słabych występów, kadra Górnika wygląda na bardzo solidną. O miejsce między słupkami bramki rywalizuje dwóch niezwykle doświadczonych bramkarzy - Jakub Wierzchowski i Sergiusz Prusak. W linii obrony trener Jabłoński dysponuje graczami, których nazwiska mogą robić wrażenie na pierwszoligowych przeciwnikach. Bułgar Danijeł Bożkow do niedawna bronił barw Widzewa Łódź, a Krzysztof Kazimierczak zbierał niegdyś piłkarskie szlify w Portugalii. Paweł Magdoń może pochwalić się prawie setką występów na boiskach ekstraklasy. Brazylijczyk Wallace jeszcze do niedawna uważany był za najlepszego defensora tego szczebla rozgrywek.
O sile drugiej linii stanowią obcokrajowcy: Macedończyk Dejan Miloseski (z trzema trafieniami na koncie najskuteczniejszy piłkarz drużyny), Serb Veljko Nikitović i Litwin Eivinas Zagurskas. Walka o miejsce w tej formacji jest trudniejsza ze względu na obecność w niej tak rutynowanych graczy, jak Rafał Niżnik, Sławomir Nazaruk czy Mariusz Zasada. O prawo gry w ataku rywalizują: Brazylijczyk Nildo (przybył do Polski z ligi wietnamskiej), Czech Tomas Pesir (w przeszłości grywał w Szkocji, Turcji, Słowacji i na Cyprze) oraz Adrian Paluchowski.
Górnik, to bardzo niewygodny rywal dla Podbeskidzia. W sześciu dotychczas rozegranych spotkaniach z tym zespołem bielszczanie trzykrotnie przegrali i trzy razy zremisowali (po 2:2). Mimo kiepskich statystyk, faworytem najbliższego starcia są „Górale”. Zwycięstwo nad Wartą Poznań pozwoliło ekipie Roberta Kasperczyka powrócić na właściwe tory. Porażka z Piastem Gliwice nie wstrząsnęła też składem bielszczan. W starciu z poznaniakami niespodzianką było jedynie pojawienie się na środku bloku defensywnego młodego Damiana Byrtka, który zastąpił na tej pozycji Juraja Dancika. W zasadzie jest to jedyna niewiadoma, jeśli chodzi o wyjściowy skład „Górali” na mecz z Górnikiem.
Jutrzejszy mecz w Łęcznej rozpocznie się o godz.19.15. Bezpośrednią transmisję z tego widowiska przeprowadzi kanał TVP Sport.
pH
Artykuł wyświetlono 1038 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›