Futsalowcy bielskiego Rekordu przegrali na swoim parkiecie drugi mecz w bieżącym sezonie. Tym razem podopieczni Andrea Bucciola nie sprostali mistrzowi Polski, Akademii FC Pniewy.
 
Goście z Pniew rozpoczęli mecz z dużym animuszem. Już w 3. minucie ich zdecydowane ataki przyniosły efekt w postaci bramki. Krystiana Brzenka pokonał wtedy Bartosz Łeszyk. Sześć minut później tablica świetlna w hali przy Startowej wskazywała już rezultat 0:2 dla gości. Tym razem na listę strzelców wpisał się Daniel Lebiedziński.
 
Ten zimny prysznic podziałał na bielszczan motywująco. Futsalowcy z Cygańskiego Lasu wzięli się ostro do pracy. Huraganowe ataki Rekordzistów przyniosły jednak tylko jedno trafienie. W 17. minucie Radek Polasek pokonał znakomicie spisującego się tego dnia Nicoale Neagu. W drugiej połowie do bramki trafiali już tylko przyjezdni. W 30. minucie wynik podwyższył Mateusz Mika, a cztery minuty później rezultat na 4:1 dla Akademii ustalił Rafał Franz.
 
Po pięciu spotkaniach, Rekord zajmuje szóstą lokatę z dorobkiem dziewięciu punktów. Strata do lidera Boruty Auto-Mark Zgierz wynosi jednak tylko jeden punkt. W następnej kolejce bielszczanie podejmą we własnej hali TPH Polkowice.
 
Rekord Bielsko-Biała - Akademia FC Pniewy 1:4 (1:2)
0:1 Łeszyk (3 min.), 0:2 Lebiedziński (9 min.), 1:2 Polasek (17 min.), 1:3 Mika (30 min.), 1:4 Franz (34 min.)
 
Rekord: Brzenk - Szymura, Łysoń, Budniak, Mentel; Machura, Pawełek, Polasek, Dura; Bubec.
 
pH