Na ul. Bielskiej w Kozach doszło do karambolu, w którym uczestniczyło aż pięć pojazdów. Jego sprawca miał we krwi 3,3 promila alkoholu! Policja zatrzymywała go już ... czterokrotnie. Za każdym razem jechał pijany.

W piątek po południu nietrzeźwy 32-letni kierowca daewoo nie zachował ostrożności i najechał na tył jadącego przed nim fiata. W daewoo wjechał kolejny fiat, a w niego volkswagen. Z kolei z volkswagenem zderzył się samochód marki renault. O dziwo, żaden z uczestników zdarzenia nie odniósł obrażeń.

Badanie alkomatem wykazało, że sprawca karambolu miał we krwi ponad trzy promile alkoholu. W ręce policjantów wpadł już po raz... czwarty. Za każdym razem jechał pijany. Sąd zatrzymał mu prawo jazdy i zakazał prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych aż do 2015 roku. Teraz za złamanie sądowego zakazu i kolejną wpadkę "na podwójnym gazie" grożą mu dwa lata więzienia.

mad