Siatkarze BBTS Bielsko-Biała rozegrali wczoraj mecz III rundy Pucharu Polski. Po emocjonującym widowisku, pokonali w Krakowie miejscową Wandę 3:2.
 
Już premierowy set pokazał, że wicelider I ligi nie będzie miał pod Wawelem lekko. W secie otwarcia gospodarze byli stroną przeważająca do stanu 14:12. Później do pracy wzięli się podopieczni Przemysława Michalczyka, którzy wypracowali sobie trzypunktową przewagę. Nie oddali jej do końca, wygrywając 25:22. W drugiej odsłonie gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero w ostatnich fragmentach seta miejscowi odskoczyli na trzy „oczka” (21:18) i dowieźli ten korzystny rezultat do końca. Wanda wygrała drugą partię do 21. punktów.
 
W trzecim secie rozpędzony BBTS szybko wypracował sobie kilkupunktowy zapas i utrzymywał go do ostatnich fragmentów tej odsłony. Gdy wydawało się, że bielszczanom uda się wygrać partię, na niespodziewany zryw zdobyli się siatkarze Wandy. Szybko zniwelowali przewagę pierwszoligowca i w dramatycznej końcówce przechyli szalę zwycięstwa na swoją korzyść (27:25).
 
Do czwartej odsłony podopieczni trenera Michalczyka przystąpili z nożem na gardle. Niestety, przyjezdnym nie szło zbyt dobrze i przy stanie 20:16 dla krakowian zapachniało sensacją. Na szczęście, siatkarze znad Białej znakomicie finiszowali w tym secie i po pełnej emocji końcówce (26:24) wyrównali stan meczu na 2:2.
 
Tie-break, podobnie jak całe spotkanie, był zacięty. Po pierwszej części piątego seta lepsi byli miejscowi, którzy prowadzili 8:7. Ale po zmianie stron bielszczanie udowodnili, że to oni grają o jeden szczebel wyżej i ostatecznie pokonali drugoligową Wandę Kraków do 12. punktów, a w całym meczu 3:2.
 
KS Wanda Instal Kraków - BBTS Bielsko-Biała 2:3 (22:25, 25;21, 27:25, 24:26, 12:15)

BBTS:
Kusaj, Gutkowski, Vlk, Warda, Lech, Szczygieł, Czauderna (libero) oraz Leszczawski, Wojtowicz, Dekker i Kalembka.

Rywalem BBTS w czwartej rundzie krajowego pucharu będzie ich rywal z pierwszoligowych parkietów, MKS Będzin.

pH