Do serii niewyjaśnionych pożarów doszło w minioną sobotę w Bielsku-Białej. Z powodu zaprószenia ognia przez nieustalone osoby paliły się kosze na śmieci i wiata przystankowa. Spłonęła także stodoła.

Tuż po godz.18 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze kosza na śmieci i wiaty przystankowej przy ul. Akademii Umiejętności. Niecałą godzinę później jeden zastęp PSP gasił plastikowy pusty zbiornik o pojemności 1000 l przy ul. Komorowickiej. Do pożaru doszło w wyniku zaprószenia ognia przez osoby nieustalone. Tego samego wieczoru podpalono jeszcze kosz na makulaturę oraz plastikowy szalet.

Na koniec feralnego dnia nieustalona osoba zaprószyła ogień w stodole. Akcja gaśnicza w zabudowaniach przy ul. Komorowickiej rozpoczęła się przed godz.21. Po przybyciu zastępów na miejsce zdarzenia, stwierdzono, że pożarem objęta jest cała stodoła. Spaleniu uległ również zgromadzony w niej sprzęt rolniczy oraz zbiory - słoma, siano i buraki.

Straty wstępnie wyceniono na ok.500 tys. zł. W działaniach wzięło udział 10 zastępów straży pożarnej. Na miejsce zdarzenia przybyła policja w celu ustalenia przyczyny pożaru.

mad