W ślad pierwszoligowego Podbeskidzia, które doznało pierwszej porażki w sezonie, poszły bielskie drużyny występujące na niższych szczeblach. Jedynie czwartoligowy Rekord stanął na wysokości zadania i wygrał swój mecz aż 6:0.
 
Stal przegrała z beniaminkiem
 
Piłkarze bialskiej Stali byli zdecydowanym faworytem w starciu z beniaminkiem trzecioligowego frontu, Polonią Łaziska Górne. Przyjezdni nie padli jednak na kolana przed liderem i od pierwszych minut odważnie atakowali bramkę Rafała Zielińskiego. W końcu starania piłkarzy Polonii przyniosły bramkowy efekt. W 23. minucie arbiter tego spotkania podyktował rzut karny dla gości, a skutecznym jego egzekutorem był Sebastian Hendel. Ten sam zawodnik na minutę przed zakończeniem pierwszej części meczu podwyższył rezultat i przy Rychlińskiego zapachniało sensacją.
 
Po wznowieniu gry, podopieczni Piotra Mrozka zacieśnili szyki obronne, by bronić korzystnego rezultatu. Zespół BKS był bezradny wobec szczelnej defensywy beniaminka, który groźnie kontratakował. Na kwadrans przed zakończeniem meczu drużyna Marka Mandli zdobył kontaktowego gola autorstwa Tomasza Boczka. Niestety, tylko na tyle było stać piłkarzy Stali, którzy w słoneczne sobotnie popołudnie musieli uznać wyższość kopciuszka z Łazisk Górnych.
 
Porażka z Polonią sprawiła, że bialanie przesunęli się z pierwszej na trzecią pozycję w tabeli III ligi śląsko - opolskiej. W najbliższą sobotę drużyna BKS pojedzie do Chrościc, gdzie zmierzy się z przedostatnią w stawce Victorią (godz.15).
 
BKS Stal Bielsko-Biała - Polonia Łaziska Górne 1:2 (0:2)
Bramki: 0:1 Hendel (23 min., karny), 0:2 Hendel (44 min.), 1:2 Boczek (76 min.)
Żółte kartki: Roczniak, Kaszok, Gersok
 
BKS: Zieliński - Gęsikowski (54. Skorupski), Baron, Boczek, Mrozek (84. Bydliński), Zdolski, Antczak, Musiał (76. Jurczak), Wawrzyniak, Rejmanowski (69. Witor), Wojtków.
 
Ostre strzelanie przy Startowej
 
Grający o szczebel niżej piłkarze Rekordu zakończyli weekend w zdecydowanie lepszych nastrojach. Na boisku przy ulicy Startowej podopieczni Mirosława Szymury rozbili w pył Gwarka Ornotowice. Bielszczanie już w 8. minucie prowadzili 2:0 po golach Krystiana Papatanasiu i Dawida Ogrockiego. Goście z Ornotowic od 23. minuty grali w osłabieniu, bowiem czerwonym kartonikiem został ukarany Sebastian Kubisz. Dziewięć minut później na tablicy świetlnej widniał już wynik 3:0 dla Rekordu, a autorem tego gola był niezawodny Bartosz Woźniak.
 
Kanonada gospodarzy trwała w najlepsze także w drugiej części gry. Trzy minuty po wznowieniu spotkania na 4:0 podwyższył Krzysztof Koczur. Chwilę później po raz drugi na listę strzelców wpisał się Woźniak, a dzieła zniszczenia w 60. minucie dopełnił Andrzej Maślorz. Piłkarze z Cygańskiego Lasu do ostatniego gwizdka sędziego atakowali, lecz poprzestali na sześciu trafieniach. Oronotowiczanie kończyli mecz w dziewiątkę, ponieważ w 72. minucie drugą żółtą kartką został ukarany Tomasz Szpoton.
 
Dzięki tej efektownej wygranej Rekord nie stracił kontaktu z czołówką i do lidera, Nadwiślana Góra traci jedynie trzy „oczka”. Bielszczanie plasują się na szóstym miejscu w tabeli IV ligi, legitymując się dorobkiem 21 punktów.
 
Rekord Bielsko-Biała - Gwarek Ornontowice 6:0 (3:0)
Bramki: 1:0 Papatanasiu (7 min.), 2:0 Ogrocki (8 min.), 3:0 Woźniak (32 min.), 4:0 Koczur (48 min.), 5:0 Woźniak (53 min.), 6:0 Maślorz (60 min.)
 
Rekord: Jacak - Kasprzycki (82. Waliczek), Kania, Suchowski, Profic, Ogrocki (56. Mojżesz), Jaroś, Maślorz, Papatanasiu, Woźniak (65. Lech), Koczur (67. Lech).
 
Każda seria ma swój koniec
 
Gorzej spisała się inna drużyna znad Białej występująca na czwartoligowym froncie. Po siedmiu zwycięstwach z kolei (w tym walkower w meczu z rezerwami Odry Wodzisław), rezerwy Podbeskidzia musiały uznać wyższość AKS Mikołów.
 
Mikołowianie objęli prowadzenie już w 7. minucie. Goście z Bielska-Białej ruszyli do odrabiania strat. Rezerwom pierwszoligowca udało się wyrównać jeszcze w pierwszej połowie za sprawą Damiana Byrtka. Radość bielszczan trwała tylko kilkadziesiąt sekund, bo gospodarze znów wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do ostatniego gwizdka arbitra. W drugiej odsłonie drugi garnitur „Górali” atakował zawzięcie, lecz AKS nie dał sobie wyrwać kompletu punktów.
 
W najbliższą niedzielę (godz.14.30) na boisku przy ul. Młyńskiej dojdzie do meczu derbowego pomiędzy Podbeskidziem i Rekordem. Naprzeciw siebie staną sąsiedzi w tabeli. „Górale” plasują się na piątej pozycji, a więc jedno miejsce wyżej niż drużyna z Cygańskiego Lasu. Oba zespoły zgromadziły dotychczas po 21 punktów.
 
AKS Mikołów - Podbeskidzie II 2:1 (2:1)
Bramka dla TSP: Byrtek

Podbeskidzie: Mikler - P. Łoś (75. Urbańczyk), Gołąb, Byrtek (46. Pierog), Mikoda - Folwarski, Jarosz, Foltyn (46. Kanik), Żyła - Błasiak, Pęszor (60. Kupczak).
 
Kobiety dzielnie kopią
 
Na drugoligowym froncie dzielnie radzi sobie kobieca drużyna Rekordu. W tym sezonie podopieczne Witolda Zająca zdążyły rozegrać już siedem spotkań. Odnotowały w nich trzy zwycięstwa, tyleż samo porażek i raz zremisowały. Dzięki temu piłkarki z Bielska-Białej zgromadziły dziesięć punktów, co pozwala im obecnie zajmować szóstą lokatę w stawce dziesięciu drużyn.
 
Rekordzistki tracą do lidera, 1.FC Katowice II, osiem „oczek”. W poprzedniej kolejce dziewczyny Zająca pokonały na wyjeździe KKS Zabrze 1:0. Kolejny mecz bielszczanki rozegrają dopiero 23 października, gdy na wyjeździe zmierzą się z KKS Bogdańczowice.
 
KKS Zabrze - Rekord Bielsko-Biała 0:1 (0:1)
Bramka: Gałuszka
Rekord: Walaszek - Chrząszcz, Knieszner, Zasiadczuk, Hubczyk, Cwajna, Skowrońska (Pustelnik), Grek, Gałuszka (Sikora), Chwastek, Bryzek.
 
Pierwsza porażka Zapory
 
W bielskiej A-klasie nieźle poczyna sobie Zapora Wapienica. Wprawdzie doznała wczoraj dotkliwej wyjazdowej porażki z KS Bestwinka (0:3), ale zajmuje w tabeli czwartą pozycję i do pierwszego miejsca traci zaledwie trzy „oczka”. Piłkarze Zapory mają za sobą już osiem pojedynków, w których zgromadzili 16 punktów.
 
Jak na razie, boisko w Wapienicy jest twierdzą nie do zdobycia. Na pięć spotkań miejscowi wygrali wszystkie. W najbliższy weekend na stadionie przy ulicy Jaworzańskiej szykuje się A-klasowy hit, bowiem Zapora zmierzy się z liderującym Sokołem Buczkowice.
 
pH