Strzelanina na Żarze
Wypoczywający wczoraj na górze Żar turyści przeżyli prawdziwe piekło. Doszło tam do strzelaniny, w której ranny został 60-letni turysta, a 69-letni desperat został zastrzelony przez policję.
Ok. godz.14 w masywie leśnym na górze Żar w gminie Czernichów 69-letni desperat postrzelił z broni palnej przypadkowego, 60-letniego turystę. Ranny z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Tymczasem policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy.
Okazało się, że mężczyzna zabarykadował się w swoim domku letniskowym. Sprowadzono oddział antyterrorystyczny i otoczono dom. Kiedy desperat zdał sobie sprawę z urządzonej na niego obławy, zaczął strzelać. Policjanci odpowiedzieli ogniem, w wyniku czego napastnik został ranny.
- Mimo godzinnej reanimacji, nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł - poinformował nas Paweł Roczyna, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żywcu.
Ok. godz.14 w masywie leśnym na górze Żar w gminie Czernichów 69-letni desperat postrzelił z broni palnej przypadkowego, 60-letniego turystę. Ranny z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Tymczasem policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy.
Okazało się, że mężczyzna zabarykadował się w swoim domku letniskowym. Sprowadzono oddział antyterrorystyczny i otoczono dom. Kiedy desperat zdał sobie sprawę z urządzonej na niego obławy, zaczął strzelać. Policjanci odpowiedzieli ogniem, w wyniku czego napastnik został ranny.
- Mimo godzinnej reanimacji, nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł - poinformował nas Paweł Roczyna, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żywcu.
mad
Artykuł wyświetlono 2680 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 11
kopos
Policja powinna natychmiast strzelać do bandyty , najlepiej prosto w łeb . Szkoda pieniedzy na sądy i szkoda czasu na wyrok .....albo sznur na szyje i niech bandyta wisi aż mu łeb odpadnie.
Koper
Zawalł przede wszystkim psychiatra, bo nie wystawił w odpowiednim czasie opinii o niepoczytalności. To spowodowałoby, że nie dostałby zezwolenia na broń. Jeżeli taka opinia była, a mimo tego policjant wystawił zezwolenie, sprawa nadaje się do BSW.
Verec
Nie powinien mieć na nią zezwolenia. Zawaliła i policja i psychiatra, który mu dał glejt.
Disce
Moim zdaniem ponosi za to winę: 1. Lekarz, który wystawił mu opinię, że jego stan psychiczny pozwala na posiadanie jakiejkolwiek broni palnej, 2. Funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Żywcu, który mu wystawił pozwolenie na broń 3. Psycholog i psychiatra, że go zbyt dokładnie nie zbadali. Jak dla mnie, to jest sprawa zarówno dla żywieckiej dochodzeniówki, jak i katowickiego oddziału Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji, albo Działu Kontroli Wewnętrzej tejże komendy. Złamano tutaj też zasadę, która wynika z naszego prawa, że osobom z podejrzeniem o chorobę psychiczną, ani osobom karanym za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, czym jest też broń palna, żadnego takiego zezwolenia nie wolno wydawać, chociażby był on polskim obywatelem.
Obiektywista
No tak, a gdzie poprawne przestrzeganie prawa o broni i amunicji. Przecież jeżeli posiada się broń, która może zabić, trzeba przechodzić okresowe badania psychologiczne i psychiatryczne. Do tego zanim policja wydaje zezwolenie na broń, ma obowiązek skierować takiego człowieka na dogłębne badanie psychiatryczne i analizę psychologiczną. To ma przecież służyć do obrony a nie straszenia. Moim zdaniem winę za całe zajście ponosi pośrednio lekarz, który wystawił mu glejt, że jest na tyle zdrowy, aby mieć broń i funkcjonariusz KPP w Żywcu, który mu wystawił zezwolenie na posiadanie broni. To jest robota dla dochodzeniówki żywieckiej, a być może i dla oddziału BSW z KWP w Katowicach. Oby nie doszło do konieczności uruchamiania tego drugiego.
boss
I dobrze ,wyrwany chwast.Po to policja ma broń ,aby unieszkodliwiać bandytów.Ciekawe co byście pisali jakby ktoś z waszej rodziny został postrzelony przez idiotę?
dddbb
obserwator - no właśnie. Najpierw piszesz: "niedaleko mieszka moja rodzina" a potem "Gdzie są (...) przede wszystkim sąsiedzi, ludzka znieczulica." No więc - gdzie była Twoja mieszkająca po sąsiedzku rodzina? Co zrobili by nie doszło do tragedii?
obserwator
Borek nie pisz głupot, przecież strzelał też do policjantów. Ogólnie w tej sprawie pytań jest wiele bo niedaleko mieszka moja rodzina i ponoć wszyscy mówili że facet jest niebezpieczny, sąsiedzi bali się chodzić koło jego domu bo im groził pasmi i bronią. ponoć facet leczył sie u psychiatry kiedyś, nigdzie nie wychodził z nikim nie rozmawiał. I nikt tego nie widział że jest niebezpieczny, że poluje w lesie i z tego żyje. Gdzie są radni, gdzie jest policja , gdzie jest sołtys, ksiądz z tamtej prarafii a przede wszystkim sąsiedzi, ludzka znieczulica. Nikt nie mógł przewidzieć że będzie tragedia, że depresja u gościa postępuje. Nikt tym się nie intersował. Dobrze że turystę trafił tylko w rękę.
borek
Cóż, Polska taki kraj, do jednego turysty tylko strzelił i go za to zabili...coz za kraj...

Klauzula informacyjna ›