Śmiertelny wypadek na budowie
Do tragicznego zdarzenia doszło wczoraj na budowie "obwodnicy wschodniej" Bielska-Białej. 24-letni pracownik firmy budowlanej spadł z wiaduktu, ponosząc śmierć na miejscu.
Bielscy policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło wczoraj na terenie budowy „obwodnicy wschodniej” przy ul. Bystrzańskiej. Tuż po godz.11 spadł z rusztowania 24-letni pracownik firmy budowlanej. Upadek z wysokości ok. 7 m okazał się śmiertelny. Mimo podjętej akcji reanimacyjnej, mężczyzna zmarł w wyniku doznanych obrażeń.
Bielscy policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło wczoraj na terenie budowy „obwodnicy wschodniej” przy ul. Bystrzańskiej. Tuż po godz.11 spadł z rusztowania 24-letni pracownik firmy budowlanej. Upadek z wysokości ok. 7 m okazał się śmiertelny. Mimo podjętej akcji reanimacyjnej, mężczyzna zmarł w wyniku doznanych obrażeń.
mad
Artykuł wyświetlono 3919 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 11
xyz
wszyscy robia tam bez umowy moj tata tez taki kraj tacy ludzie żal chlopaka bo byl dobrym czlowiekiem
Miko
bywam tam często - raz z kolegą koło czerwca komentowaliśmy sposób ściągania szalunków- pracownik " wisiał " trzymając się jedną ręką rusztowania a drugą stukał młotkiem w drewniane płyty, które z wielkim hukiem lądowały na ziemi. Fakt,miał uprząż był zapięty, ale czy aby na pewno tak powinno się postępować ? Kiedy usłyszeliśmy o pierwszym wypadku zrobiło nam się przykro (cisnęło się smutne stwierdzenie a nie mówiłem...) teraz to już na prawdę nie wiem co powiedzieć...
budowlaniec
Byłem niestety na sąsiedniej budowie, kiedy doszło do tego wypadku. Wyrazy współczucia dla najbliższych tego chłopaka. W nawiązaniu do wypowiedzi joy: jest to duża budowa- na samym węźle"Bystrzańska" do ułożenia jest 3km asfaltu, a na jedno betonowanie tylko fragmentu wiaduktu zużywane jest ponad 1000 m3 mieszanki betonowej. Oczywiście, że wygodniej byłoby prowadzić budowę, gdyby ul. Ks. Kusia była zamknięta, jednak jakby Pan wytłumaczył zakładom pracy znajdującym się przy niej i tamtejszym mieszkańcom, że na czas budowy, tj. 2lata nie dojadą do swoich posesji? Mam nadzieję, że ta budowa nie pociągnie za sobą większej ilości ofiar i że kierownictwo zacznie skutecznie egzekwować od swoich pracowników i podwykonawców przestrzegania zasad BHP.
znajoma
to moj kolega :( niech mu ziemia lekką będzie-całe życie mial przed sobą :(
joy
-ttt...jedź, zobacz, później komentuj. A jeżeli nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi, to się nie odzywaj bo normy normami, natomiast uchybienia i wypadki (mówię o tej konkretnej sprawie) mówią same za siebie. Nie jest to duża budowa na świecie nie takie rzeczy powstają ale bezpieczeństwo ludzi tam pracujących jest na pierwszym miejscu!!! A tak poza tym, czy ulica Ks.Kusia nie powinna być zamknięta? Jeżdżą tamtędy samochody , ponieważ są tam zakłady pracy, ruch pieszych również nie jest wstrzymany mimo że nieraz"coś"leciało z wiaduktu!!! Nie możesz mówić nic dopóki tego nie zaobserwujesz, sam zobacz a później wyciągnij wnioski. Tu nie chodzi o normy które ktoś zatwierdził jednym podpisem na papierze, ale o ich przestrzeganie i ludzkie życie!!! I ty mnie będziesz uczył o systemach bezpieczeństwa pracy? Nie ucz ojca dzieci robić!
ttt
@joy pracowałeś kiedykolwiek na większej budowie? Systemy bezpieczeństwa są zgodne z normami, ale te systemy znacznie ograniczają wykonywanie manewrów.
joy
Współczucia dla najbliższych.....Mieszkam niedaleko i przejeżdżam pod budowanym wiaduktem prawie codziennie i aż szlak mnie trafia jak widzę jak bardzo nie są przestrzegane przepisy bezpieczeństwa pracy, gdzie nadzór i kierownik budowy?!!! Zero bezpieczeństwa i odpowiedzialności, nikogo nie obchodzi ludzkie życie!!! Po co takie bezsensowne wypadki? dopiero co miesiąc temu inny pracownik również spadł z rusztowania ale na szczęście tu skończyło się złamaniami i szpitalem. Może ktoś w końcu się tym zajmie -są w tym kraju "jakieś kontrole budowlane?"....

Klauzula informacyjna ›