Jeden z kandydatów na prezydenta Bielska-Białej został dziś siłą wyprowadzony z obrad Rady Miejskiej. Obezwładnił go osobiście komendant Straży Miejskiej.

Roman Chomicki jest doskonale znany bielskim radnym i dziennikarzom. Od wielu lat składa kolejne skargi na prezydenta Jacka Krywulta oraz różne podległe mu organy. Często nie szczędzi przy tym ostrych słów pod adresem rajców i urzędników miejskich.

Podobnie było dzisiaj. Zaraz po rozpoczęciu posiedzenia Chomicki wdarł się na salę sesyjną. Zaczął wykrzykiwać, że jest kandydatem na prezydenta i z tego tytułu ma prawo zabrać głos podczas obrad Rady Miejskiej. Nie docierały do niego żadne argumenty słowne. W tej sytuacji do interwencji przystąpiła funkcjonariuszka Straży Miejskiej, a na pomoc ruszył jej sam komendant Mirosław Tronkowski.

Szef bielskich strażników usiłował wyprowadzić awanturnika z sali, a ponieważ agresywny kandydat nie dawał za wygraną, konieczne było zastosowanie wobec niego tzw. środków przymusu bezpośredniego. Były policjant celująco zdał egzamin z chwytów obezwładniajacych.  Zniesmaczeni radni podjęli decyzję o nieudzieleniu Chomickiemu głosu.

mad