Przedwyborcze sesje bielskiej Rady Miejskiej dziwnym trafem wiążą się ze wzmożoną aktywnością radnych. Dzisiaj nasi przedstawiciele w Ratuszu zajmowali się złym stanem dróg, sadzą na parapetach i przeszkodami na chodnikach.

Podczas dzisiejszej sesji "na tapetę" wrócił stary problem. Prezydent Jacek Krywult po raz kolejny tłumaczył radnym, że nie da się robić tak, żeby obniżać ceny i podatki, a jednocześnie wydawać pieniądze na kolejne inwestycje.

Była to reakcja m.in. na wypowiedź Franciszka Nikla, który zwrócił się do prezydenta z prośbą, aby znalazł pieniądze na... remonty pozimowe. Radny Nikiel dowiedział się ostatnio w MZD, iż fundusze na usuwanie szkód powstałych na drogach po minionej zimie skończyły się już w sierpniu, a jeszcze wiele ulic wymaga remontu. 

Z kolei o przeszkodach czyhającyh pod nogami poinformował zebranych radny Andrzej Listowski. Tym razem chodziło o niedogodności dla pieszych. Listowski mówił m.in. o "podstępnym, wygiętym łuku" u zbiegu ulic Mostowej, Cynarskiej i Piłsudskiego, na którym na pieszych czeka uskok. Prezydent Krywult podziękował radnemu za wskazanie przeszkód i oświadczył, że liczy na dalszą współpracę w odnajdywaniu podstępnych pułapek.

mad