Po dwóch ligowych zwycięstwach, futsalowcy bielskiego Rekordu doznali pierwszej porażki w tym sezonie. Grając przed własną publicznością, zespół Andrea Bucciola musiał uznać wyższość Wisły Kraków.
 
Wczorajszego wieczora stanęły naprzeciw siebie dwie drużyny, które w tym sezonie powinny walczyć o najwyższe laury. Lepiej jednak zaprezentowali się krakowianie, którzy wykazali się lepszą skutecznością. Worek z bramkami rozwiązał się w 12. minucie, gdy do siatki Wiślaków trafił Paweł Machura. Futsalowcy spod Wawelu wyrównali zaledwie minutę później, a Krystiana Brzenka pokonał Brazylijczyk Douglas. Na kilkanaście sekund przed syreną kończąca pierwszą cześć meczu prowadzenie dał gościom Błażej Korczyński.
 
Pięć minut po wznowieniu gry, do remisu doprowadził Piotr Pawełek. Radość kibiców licznie zgromadzonych w hali przy ulicy Startowej trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Korczyński. Dwie minuty później prowadzenie dla Białej Gwiazdy podwyższył doskonale znany w Bielsku-Białej Andrzej Szłapa. W 31. minucie kontaktowego gola dla Rekordu zdobył Radek Polasek. Niestety, było to ostatnie trafienie dla bielszczan w tym meczu. Później do bramki trafiali już tylko zawodnicy z Krakowa.
 
Rekord Bielsko-Biała - Wisła/Krakbet Kraków 3:8 (1:2)
Bramki: 1:0 Machura (12 min.), 1:1 Douglas (13 min.), 1:2 Korczyński (20 min.), 2:2 Pawełek (25 min.), 2:3 Korczyński (25 min.), 2:4 Szłapa (27 min.), 3:4 Polasek (31 min.), 3:5 Szymanowski (33 min.), 3:6 Mirga (36 min.), 3:7 Kusia (37 min.), 3:8 Nocoń (39 min.)
 
Rekord: Brzenk - Szymura, Łysoń, Mentel, Budniak; Machura, Pawełek, Polasek, Dura, Bubec.
 
pH