Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało na swoim boisku Dolcan Ząbki 2:0. „Górale” musieli się dobrze napracować, aby zdobyć komplet punktów kosztem czerwonej latarni I ligi.
 
Piłkarze Dolcanu zawiesili bielszczanom poprzeczkę nadzwyczaj wysoko. Zespół Roberta Moskala nie tylko skutecznie bronił dostępu do własnej bramki, ale też często sprawdzał czujność Richarda Zajaca. „Górale” natomiast byli aktywni w ofensywie, lecz ich próby nie przynosiły efektu w postaci gola.
 
Największe zagrożenie stwarzał aktywny Sylwester Patejuk. Strzałów z dystansu próbował często Damian Chmiel, lecz wczorajszego wieczora fortuna sprzyjała golkiperowi gości, Rafałowi Misztalowi. Pierwsze 45 minut zakończyło się bezbramkowo. Kkibice na stadionie przy Rychlińskiego szybko przekonali się, że Dolcan nie będzie w tym meczu tylko tłem dla lidera I ligi.
 
W przerwie spotkania trener Robert Kasperczyk dokonał jednej zmiany. Sebastiana Ziajkę zmienił Piotr Malinowski, który wprowadził sporo ożywienia w ofensywne poczynania gospodarzy. Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli jednak przyjezdni. Dwukrotnie bliski otwarcia wyniku był Piotr Gawęcki, lecz słowacki bramkarz Podbeskidzia znów udowodnił swoją klasę.
 
Z upływem kolejnych minut przewaga bielszczan rosła. Na gola swoich pupili kibice licznie zgromadzeni na trybunach przy Rychlińskiego musieli jednak czekać do 75. minuty. W polu karnym Misztal faulował Adama Cieślińskiego, który pojawił się na murawie ledwie dziesięć minut wcześniej. Sam poszkodowany był skutecznym egzekutorem jedenastki i „Górale” wreszcie objęli prowadzenie.
 
Podbeskidzie poszło za ciosem. Kilka minut później Malinowski strzałem zza linii szesnastu metrów podwyższył rezultat. W ostatnich minutach spotkania Piotr Kosiorowski brutalnie sfaulował popularnego „Malinę”, za co został ukarany żółtym kartonikiem, a w rezultacie czerwonym. Chwilę później kibice w Bielsku -Białej usłyszeli ostatni gwizdek arbitra.
 
Tym samym „Górale” odnieśli już ósme zwycięstwo w tym sezonie, dzięki czemu mają sześć punktów przewagi nad wiceliderem z Nowego Sącza. Dzisiaj na drugą pozycje może wskoczyć ŁKS Łódź, który na wyjeździe zmierzy się z Kolejarzem Stróże.
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-0 Dolcan Ząbki
Adam Cieśliński 75 (k), Piotr Malinowski 83

Podbeskidzie: Richard Zajac - Sławomir Cienciała, Jacek Broniewicz, Juraj Dančík, Michał Osiński - Maciej Rogalski (88 Dariusz Łatka), Piotr Koman, Damian Chmiel, Sebastian Ziajka (46 Piotr Malinowski) - Sylwester Patejuk (65 Adam Cieśliński), Róbert Demjan.

Dolcan: Rafał Misztal - Dariusz Dadacz, Łukasz Wróbel, Tomasz Ciesielski, Mariusz Unierzyski - Piotr Kosiorowski, Piotr Bazler, Patryk Koziara, Grzegorz Piesio (75 Michał Zapaśnik) - Jakub Kabala (69 Andrzej Stretowicz), Piotr Gawęcki (69 Marcin Stańczyk).

żółte kartki: Rogalski - Kosiorowski, Ciesielski, Koziara, Stretowicz.
czerwona kartka: Piotr Kosiorowski (86. minuta, Dolcan, za drugą żółtą).

sędziował: Rafał Greń (Rzeszów).
 
pH