Trzech nastolatków napadło na 14-letniego bielszczanina, aby skraść mu telefon komórkowy. Okazało się, że młodzi bandyci współpracują z paserem, który odkupuje fanty pochodzące z przestępstwa.

Chłopcy w wieku 14-16 lat upatrzyli swoją ofiarę na bielskiej ul. Wzgórze. Wiedzieli, że ma przy sobie komórkę, którą chcieli zdobyć za wszelką cenę. Następnie pobili pokrzywdzonego, przeszukali mu kieszenie i skradli upragniony telefon o wartości 270 zł.

Dzięki pomocy psa tropiącego oraz jego przewodnika, który pełnił tego dnia służbę patrolową ze strażnikiem miejskim, na ul. Mickiewicza zatrzymano pierwszego ze sprawców. Szybko ustalono personalia dwóch pozostałych napastników. W tej sytuacji ujęcie młodych bandytów było tylko formalnością. Dokonali tego policjanci z bielskiego oddziału prewencji.

Przed zatrzymaniem nieletni zdążyli sprzedać zrabowaną komórkę za 150 zł i podzielić się gotówką. Stróże prawa ustalili więc także personalia pasera. Sprawcy zostali przewiezieni do Izby Dziecka. O ich dalszym losie rozstrzygnie wkrótce sąd dla nieletnich. 14 i 16-latek byli już notowani za podobne czyny.

mad