Dobrobyt za brukselską kasę
Wyborne wino, doskonała kuchnia, bogata przeszłość historyczna oraz ogromne zamiłowanie do świętowania - to zaledwie kilka atrybutów Strasburga, który jest obok Brukseli oficjalną siedzibą Parlamentu Europejskiego. Jest więc czego europosłom zazdrościć. Centrum stolicy Alzacji zostało uznane przez UNESCO za światowe dziedzictwo ludzkości.
W Strasburgu tramwaje jeżdżą po trawie, bociany wiją swoje gniazda, a najpopularniejszym środkiem transportu jest rower. Wszędzie widać brukowane uliczki, zabytkowe budowle oraz cukiernie kuszące swoimi wypiekami. Ludzie odpoczywają pod gołym niebem, gdyż powszechne u nas tabliczki „Nie depcz trawników!”- w tym mieście już dawno odeszły do lamusa.
Tutaj życie kawiarniane kwitnie równie intensywnie, jak kwiaty na każdym wolnym skwerku. Jest to swoista wyspa otoczona ze wszystkich stron wodnymi kanałami. Ale bez obaw - nie jest bezludna. Wręcz przeciwnie. Raz w miesiącu na tygodniowe sesje plenarne do miasta zjeżdżają się eurodeputowani oraz ich pracownicy. Nie da się ukryć, że robi się wtedy naprawdę tłoczno.
W środku Parlament Europejski wygląda, jak dzika dżungla porośnięta egzotyczną roślinnością. Nawet na jego dachu rosną wysokie drzewa i krzewy w donicach. Zatrudnia gigantyczne tłumy tłumaczy. Symboliczny wydźwięk ma również fakt, iż po dziś dzień pewna jego część jest nie dokończona. To swoista analogia, mająca zobrazować jeszcze nie w pełni uformowaną strukturę Unii Europejskiej, która ma plany wciąż się poszerzać.
Siedziba Parlamentu Europejskiego w Strasburgu wywiera na zwiedzających niezapomniane wrażenie. Niestety, ten imponujący gmach tętni życiem zaledwie dwanaście razy w roku. W pozostałe dni pokoje i korytarze parlamentarne świecą pustkami. Oczywiście, taka sytuacja nie od dziś rodzi wiele sprzeciwów. Zarzuca się tej siedzibie, że nie jest należycie wykorzystana, a przenoszenie obrad Parlamentu Europejskiego pomiędzy Brukselą a Strasburgiem wiąże się z milionowymi kosztami.
Aby więc zrezygnować z obradowania w Strasburgu, konieczna byłaby zgodna decyzja 27 krajów członkowskich. Ale zgody nie będzie, bowiem Francja i Niemcy mają w tej sprawie zupełnie przeciwne opinie. Realnym pomysłem zagospodarowania przestrzeni parlamentarnej na czas nieobecności europosłów byłoby utworzenie Uniwersytetu Europejskiego. Uczelnia o podobnym profilu, Viadrina powstała we Frankfurcie nad Odrą. Dlaczego więc nie miałoby się udać w Strasburgu?
Zanim w stolicy Alzacji pojawia się pierwsi studenci, mamy dobrą wiadomość dla absolwentów wyższych uczelni. Parlament Europejski oferuje bowiem płatne staże, które pozwalają na poznanie zasad funkcjonowania tej instytucji „od kuchni”. A kto wie może później co poniektórym otworzą drzwi do wielkiej kariery politycznej? Warunki, jakie należy spełniać, ubiegając się o staż nie są wbrew pozorom wygórowane. Oprócz ukończenia co najmniej trzyletnich studiów wyższych, konieczna jest dobra znajomość jednego z oficjalnych języków Unii Europejskiej oraz drugiego języka (np. polskiego). Po wypełnieniu koniecznych dokumentów, zdaje się testy głownie z biegłej znajomości języka.
Parlament Europejski obfituje w liczne polskie akcenty. Od tego roku centralny dziedziniec gmachu nosi imię prof. Bronisława Geremka. Nie sposób przejść obojętnie również obok szklanej kuli znajdującej się w centralnej części tego miejsca. To symbol zjednoczonego świata ufundowany przez miasto Wrocław.
- 14 lipca nowi posłowie przyjadą do Strasburga, aby otworzyć kadencję – poinformowała nas była eurodeputowana Grażyna Staniszewska. – Zjadą po to, aby wybrać władze parlamentu oraz szefów komisji, po czym udadzą się na zasłużony urlop po kampanii wyborczej.
Każdy nowy eurodeputowany będzie zarabiał miesięcznie ponad 7,6 tys. euro. Poza tym otrzyma dietę w wysokości 265 euro za każdy dzień spędzony na posiedzeniu parlamentu, komisji lub frakcji partyjnej. Co bardziej pracowici posłowie mogą dzięki temu dostać ponad 4,7 tys. euro. Dodatkowo PE wypłaca 149 euro za dzień oraz zwraca koszt zakwaterowania i śniadań w przypadku udziału w posiedzeniach odbywających się poza terytorium Wspólnoty Europejskiej.
Poseł otrzymuje także pieniądze na prowadzenie biura krajowego. Jest to ponad 4,2 tys. euro. Na wypłatę można liczyć także po zakończeniu kadencji i nieuzyskania kolejnego mandatu. Odprawa europosła wynosi od 6 do 24 miesięcznych pensji. PE finansuje także wynagrodzenie asystentów każdego posła. Kwota ze specjalnego funduszu wynosi 17 540 euro miesięcznie.
Europoseł otrzymuje zwrot kosztów podróży między PE a swoim krajem. Jeżeli eurodeputowani biorą udział w oficjalnych spotkaniach odbywających się poza terytorium Wspólnoty Europejskiej, pracodawca zwraca im koszty w oparciu o cenę biletu lotniczego za możliwie najbardziej bezpośrednie połączenie. Dodatkowo mogą liczyć także na roczny zwrot kosztów podróży. Kwota maksymalnego zwrotu w tym roku wynosi ponad 4 tys. euro.
Europoseł otrzymuje zwrot kosztów podróży między PE a swoim krajem. Jeżeli eurodeputowani biorą udział w oficjalnych spotkaniach odbywających się poza terytorium Wspólnoty Europejskiej, pracodawca zwraca im koszty w oparciu o cenę biletu lotniczego za możliwie najbardziej bezpośrednie połączenie. Dodatkowo mogą liczyć także na roczny zwrot kosztów podróży. Kwota maksymalnego zwrotu w tym roku wynosi ponad 4 tys. euro.
* przy kursie ok. 4,47 zł za euro
Katarzyna Wala
Artykuł wyświetlono 1854 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
mietek
Zgadzam się to są eurozjady, ciekawe czy cos zrobili dla Bielska-Białej? To poprostu w pale się nie mieści!
robol też
jojo idż się rozpędź frustracie trzeba było cos w życiu robic ,że by to zmienic - a teraz zgłoś swą osobe w nastepnych wyborach to dostaniesz tyle samo...jakcę wybiorą niudaczniku.
pet
jojo/nie napinaj się.zgłoś sie do wyborów zobaczymy ile głosów dostaniesz
szefuu
tacy ludzie muszą dobrze zarabiać, żeby myśleli o pracy a nie jak załatwić jakieś lewe pieniądze, te kwoty są dla nas ogromne i mnie też zaszokowały ale musimy pamiętać że posłowie z Francji Niemiec czy Anglii dostają tyle samo i dla nich to prawdopodobnie nie są aż tak astronomiczne kwoty.
JOJO
sKANDAL!!! jAK TAKI CZŁOWIEK BEDZIE WIEDZIAŁ JAK ŻYJE SIE ZA 600 ZŁ RENTY LUB EMERYTURY. wPISUJCIE JAKIE MACIE EMERYTURY I PO ILU LATACH PRACY.

Klauzula informacyjna ›