Wczoraj w galerii Sfera w Bielsku-Białej zamarzło kilkadziesiąt osób. W ten sposób kolejny bielski flash mob przeszedł do historii.

Flash mob, to określenie, którym przyjęło się nazywać sztuczny tłum ludzi gromadzących się niespodziewanie w miejscu publicznym w celu przeprowadzenia krótkotrwałego zdarzenia, zazwyczaj zaskakującego dla przypadkowych świadków.

Wielu bielszczan przebywających wczoraj w Sferze było zaskoczonych, kiedy o godz.18.00 w bezruchu zamarło kilkadziesiąt osób, jakby ktoś je zamroził. Niektórzy stali nieruchomo z telefonem przy uchu, inny "zamarzli" w trakcie stawiania kolejnego kroku. Po ok. dwóch minutach, wszyscy powrócili do swoich dotychczasowych zajęć, np. do jedzenia kanapki.

Był to kolejny już flash mob w Bielsku-Białej. Podczas poprzedniego, także w Sferze, kilkadziesiąt osób nagle zaczęło grać w karty.

mad