Aresztowany wczoraj w Gliwicach bielski biznesmen Marek P. jest właścicielem działki na stoku Dębowca. Grunt w sąsiedztwie terenów rekreacyjnych miasta kupił od Kościoła, dla którego wcześniej uzyskał tę ziemię.
 
Gmina Bielsko-Biała od dawna starała się przejąć prywatną działkę leżącą w sąsiedztwie terenów miejskich, na których planowano wybudowanie infrastruktury sportowo-rekreacyjnej. Kolejne wnioski magistratu spotykały się jednak z odmową na różnych szczeblach decyzyjnych. Raz plany miasta pokrzyżowała decyzja wojewody śląskiego, a innym razem interweniowano z Warszawy.
 
Kilkuhektarowa działka zmieniała właścicieli aż przeszła pod zarząd Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Wtedy do walki o prawo do gruntu włączył się Marek P. Dzięki niemu nowym właścicielem działki został Kościół. Niewykluczone, że jako pełnomocnik prawny wykorzystał metody opisywane dziś szeroko przez warszawską prasę. Następnie Marek P. odkupił tę ziemię od Kościoła.
 
Część działki położona jest na terenie planowanych inwestycji miejskich. W Ratuszu poinformowano nasz portal, że właściciel prywatnej enklawy na Dębowcu wydzierżawił swoją ziemię gminie. Nie udało nam się jednak dowiedzieć, czy magistrat będzie teraz dążył do przejęcia tego gruntu. Np. prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zapowiedział, że wystąpi o odszkodowanie do skarbu państwa, gdyby miało się okazać, że ziemie oddawano Kościołowi z naruszeniem prawa.
 
rok