Podbeskidzie pokonało Piasta Gliwice 2:0 i awansowało do 1/8 finału Pucharu Polski. Najbardziej zawiedzionym gościem na stadionie przy Rychlińskiego mógł być trener Marcin Brosz. Jego zawodnicy byli często tylko tłem dla świetnie dysponowanych bielszczan.
 
Trener Robert Kasperczyk nieco przetasował wyjściowy skład „Górali”. Od pierwszej minuty na prawej obronie wystąpił Tomasz Górkiewicz, a w środku tej formacji szansę otrzymał Damian Byrtek. W roli defensywnego pomocnika wystąpił Łukasz Matusiak. W pierwszej połowie bielski szkoleniowiec zagrał bardzo ofensywnie. Miejscowi grali chwilami aż trzema napastnikami. W ataku szaleli spragnieni gry w pełnym wymiarze czasu: Damian Chmiel, Sylwester Patejuk i Piotr Malinowski.
 
Od pierwszej minuty spotkania Podbeskidzie zagrało bardzo wysokim pressingiem. W drużynie Kasperczyka było dużo ruchu w przednich formacjach, a zawodnicy wymieniali pomiędzy sobą mnóstwo krótkich podań. Gliwiczanie zupełnie nie radzili sobie z takim stylem gry gospodarzy i skupiali się głównie na obronie. Mimo wielu doskonałych sytuacji - głównie dla wspomnianego tercetu napastników - bielszczanie nie zdołali pokonać Krzysztofa Kozika. Podopieczni Marcina Brosza raz po raz przedzierali się pod pole karne Richarda Zajaca, ale ich próby też były bezowocne.
 
W drugiej części gry „Górale” konsekwentnie realizowali przedmeczowe założenia taktyczne. Ich starania przyniosły bramkowy efekt, lecz dopiero na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Wprowadzony kilka minut wcześniej na murawę Robert Demjan podał do Patejuka, który pewnie ulokował piłkę w siatce rywala.
 
Po objęciu prowadzenia, bielszczanie postanowili zacieśnić szyki defensywne, by bronić korzystnego rezultatu. W 88. minucie Podbeskidzie wyprowadziło wzorcowy kontratak. Prawą flanką ruszył Patejuk, który po przeciwnej stronie boiska dostrzegł wybiegającego na czystą pozycję Michała Osińskiego. W sytuacji „sam na sam” kapitan gospodarzy zachował się niczym wytrawny snajper i z łatwością pokonał Kozika.
 
Dzięki znakomitej grze zespół Kasperczyka pokonał Piasta 2:0 i awansował do 1/8 finału Pucharu Polski. Wśród szesnastu drużyn, które znalazły się na tym etapie rozgrywek, tylko cztery nie występują w ekstraklasie. Jest więc duża szansa, że już niebawem na stadion przy Rychlińskiego wybiegnie któraś z czołowych drużyn z najwyższej klasy rozgrywkowej. Spotkania 1/8 finału odbędą się 26 i 27 października.
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-0 Piast Gliwice
Sylwester Patejuk 76, Michał Osiński 88

Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 2. Tomasz Górkiewicz, 15. Damian Byrtek, 7. Juraj Dančík, 17. Michał Osiński - 8. Piotr Malinowski, 9. Łukasz Matusiak, 28. Dariusz Łatka (67, 23. Róbert Demjan), 20. Maciej Rogalski (46, 11. Sebastian Ziajka) - 14. Damian Chmiel, 13. Sylwester Patejuk (90, 27. Mariusz Mikoda).

Piast: 23. Krzysztof Damian Kozik - 13. Szymon Matuszek, 19. Adrian Klepczyński, 15. Łukasz Krzycki, 8. Jarosław Kaszowski - 9. Marcin Pietroń, 5. Paweł Gamla, 11. Bartłomiej Sielewski (54, 10. Maycon), 17. Tomasz Podgórski - 14. Mariusz Muszalik (81, 20. Jakub Biskup), 18. Dawid Tomanek (54, 7. Roman Maciejak).

żółte kartki: Łatka, Dančík - Muszalik.

sędziował: Tomasz Garbowski (Kluczbork).
widzów: 1500.
 
pH