Wiadukt na Wyzwolenia otwarty!
Dzisiaj wieczorem bielszczanie będą mogli po raz pierwszy przejechać wiaduktem na ul. Wyzwolenia. Jego budowa została zakończona ponad miesiąc przed wyznaczonym terminem.
Oficjalne otwarcie wiaduktu na ul. Wzwolenia nastapiło dziś w samo południe. Wstęgę przecięli prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult, dyrektor MZD Wojciech Waluś, marszałek województwa śląskiego Bogusław Śmigielski oraz prezes firmy Budimex Dariusz Blocher, która była wykonawcą inwestycji.
- Już niedługo nikt nie będzie pamiętał, że kiedyś stało się tutaj w ogromnych korkach - rozpoczął swoje przemówienie Waluś. Rzeczywiście, ten odcinek ul. Wyzwolenia był dotychczas newralgicznym miejscem, w którym - m.in. ze względu na przejazd kolejowy - tworzyły się ogromne korki. Teraz nad torami jedzie się 40-metrowym mostem.
Dumy z przedterminowego ukończenia budowy nie ukrywał Dariusz Blocher. - Gdyby nie złe warunki pogodowe i powódź, która podmyła nam kilka skarp, to inwestycję zakończylibyśmy trzy miesiące przed czasem. Myślę jednak, że i tak jest dobrze. Prezes Budimeksu zapytany przez nas, jak w dobie permanentnych opóźnień udało się coś otworzyć przed czasem, zdradził klucz do sukcesu. - Jeśli inwestor kłóci się z wykonawcą, a ten z dostawcą materiałów, to wiadomo, że całość się opóźnia. W przypadku tego wiaduktu wszyscy współpracowali ze sobą i widać rezultaty.
Realizacja projektu pn. "Przebudowa odcinka Drogi Krajowej nr 52 (ul. Wyzwolenia/Niepodległości) w Bielsku-Białej" rozpoczęła się we wrześniu w 2008 roku. Inwestycja kosztowała 128 mln zł, z czego prawie 68 mln zł pochodziło z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Wybudowano łącznie 5,5 km dróg, w tym jezdnię dwupasmową o długości 1,4 km. Pozostałe odcinki, to drogi miejskie i dojazdowe do okolicznych fabryk. Postawiono prawie 1,5 km ekranów akustycznych, przebudowano przejazd kolejowy i wybudowano niemal 4 km kanalizacji deszczowej.
Pierwsze samochody będą mogły przejechać nowym wiaduktem już dzisiaj późnym popołudniem. Niestety, komfort jazdy i radość z otwarcia nowej drogi będą ograniczone, gdyż zaraz za wiaduktem na kierowców czeka objazd ul. Czerwoną. Dyrektor Waluś poinformował nas, że zgodnie z obietnicami wykonawcy, taka sytuacja ma potrwać jeszcze przez miesiąc.
Oficjalne otwarcie wiaduktu na ul. Wzwolenia nastapiło dziś w samo południe. Wstęgę przecięli prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult, dyrektor MZD Wojciech Waluś, marszałek województwa śląskiego Bogusław Śmigielski oraz prezes firmy Budimex Dariusz Blocher, która była wykonawcą inwestycji.
- Już niedługo nikt nie będzie pamiętał, że kiedyś stało się tutaj w ogromnych korkach - rozpoczął swoje przemówienie Waluś. Rzeczywiście, ten odcinek ul. Wyzwolenia był dotychczas newralgicznym miejscem, w którym - m.in. ze względu na przejazd kolejowy - tworzyły się ogromne korki. Teraz nad torami jedzie się 40-metrowym mostem.
Dumy z przedterminowego ukończenia budowy nie ukrywał Dariusz Blocher. - Gdyby nie złe warunki pogodowe i powódź, która podmyła nam kilka skarp, to inwestycję zakończylibyśmy trzy miesiące przed czasem. Myślę jednak, że i tak jest dobrze. Prezes Budimeksu zapytany przez nas, jak w dobie permanentnych opóźnień udało się coś otworzyć przed czasem, zdradził klucz do sukcesu. - Jeśli inwestor kłóci się z wykonawcą, a ten z dostawcą materiałów, to wiadomo, że całość się opóźnia. W przypadku tego wiaduktu wszyscy współpracowali ze sobą i widać rezultaty.
Realizacja projektu pn. "Przebudowa odcinka Drogi Krajowej nr 52 (ul. Wyzwolenia/Niepodległości) w Bielsku-Białej" rozpoczęła się we wrześniu w 2008 roku. Inwestycja kosztowała 128 mln zł, z czego prawie 68 mln zł pochodziło z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Wybudowano łącznie 5,5 km dróg, w tym jezdnię dwupasmową o długości 1,4 km. Pozostałe odcinki, to drogi miejskie i dojazdowe do okolicznych fabryk. Postawiono prawie 1,5 km ekranów akustycznych, przebudowano przejazd kolejowy i wybudowano niemal 4 km kanalizacji deszczowej.
Pierwsze samochody będą mogły przejechać nowym wiaduktem już dzisiaj późnym popołudniem. Niestety, komfort jazdy i radość z otwarcia nowej drogi będą ograniczone, gdyż zaraz za wiaduktem na kierowców czeka objazd ul. Czerwoną. Dyrektor Waluś poinformował nas, że zgodnie z obietnicami wykonawcy, taka sytuacja ma potrwać jeszcze przez miesiąc.
mad
Artykuł wyświetlono 3929 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 20
przemo
do Czasem bywalec - zgodnie z planem nie będzie przejazdu Bukietową wschodnią do Wyzwolenia, więc wkrótce Twój problem będzie nieaktualny :)
Czasem bywalec
Już widzę mankament tego wiaduktu,wyjeżdżając z pracy (Finnveden)i odrazu skręcając w prawo (nie przejeżdżając pod mostem)jadąc do domu okolice karpackiego,jade pod górę i chcę skręcić w lewo a tam zakaz !!!!!!!! można tylko na hałcnów skręcić:( i chcąc nie chcąc muszę robić koło pod mostem i dalej na czerwoną i dopiero na wiadukt.Nie mogli zrobić skrętu?????
itp
kończą miesiąc przed planowanym oddaniem do użytku, a i tak pełno malkontentów będzie marudzić... co za naród...
maxbmx
wstęga, orkiestra, księża, brakuje jeszcze widowiskowego przelotu myśliwców... śmieszne, żenujące... otwarcie wiaduktu - coś niesamowitego!
kierowca
Feta była od rana nawet był grill na moście a kierowcy dalej stali w korku na Piekarskiej.Wracałem o 16 z Hałcnowa i dalej było zamknięte.ŻENADA!!!!!!!!!
fifi
do "ja" - żenada to Twój komentarz. Fajne to są w Bielsku dziewczyny, niektóre
ja
fajna inwestycja, szybka realizacja - nie ma się do czego doczepić to trzeba się pierdół czepiać... żenada
Kasia
Fajny ksiądz ciekawe ile skasował?CHOMIQ - jest różnica między ślubem a otwarciem wiaduktu. Jak nie widzisz rożnicy między SAKRAMENTEM a otwarciem nowej drogi to po co chodzisz do kościoła?
komuch
no Jacus ładnie ładnie jedziesz tak dalej z robotą,a wybory w cuglach...
obiektywny
ślub masz cywilny i kościelny - Twój wybór, w zależności od wiary, pogrzeby bywają świeckie. Może chomiq jak jesteś taki pro, to zaproś też takiego do domu, i róbcie sobie tam co chcecie, nawet jajka możecie ..... gotować albo sadzić ;)
wacek
klecha musi być, nie ma bata. Przecież Polska to kraj wyznaniowy, więc co się ludzie dziwicie.
chomiq
na ślubie też nie mieliście księdza? na pogrzeb też nie chcecie? a święta "jajka święcicie" ? wychodzi bardzo głęboka osobowość i konsekwentna postawa
obiektywny
Przecież konkordat mówi o rozdziale państwa od kościoła. Wszędzie czarni, kto ich zaprasza? W jakim my kraju żyjemy?
olo
jestem ciekaw jak to wygląda formalnie - kto zaprasza księdza?
100% BB
A kto miał być... Jony Kopyto..... . Wiecznie jakies, "ale", do wszystkiego!
wikary
zafajdany klecha - !! taka impreza tj poświęcenie jakiegoś obiektu to frajda za ok 4-5 tys zł (tyle kosztowało duszpasterskie poświecenie hali widowiskowej)













Klauzula informacyjna ›