Dzisiaj w samo południe obok figurki Reksia na placu przy ul.11 Listopada grupa ludzi będzie apelowała do właścicieli psów, aby nie wiązali swoich czworonogów łańcuchami.

Happening przeciwko przywiązywaniu psów na stałe łańcuchem do budy odbędzie się pod hasłem "Związałbyś przyjaciela łańcuchem?". W jego trakcie każdy będzie mógł sam przekonać się, jak ciężki jest taki łańcuch. To już czwarta edycja akcji magazynu Mój Pies - "Zerwijmy łańcuchy". Jej ambasadorką jest w tym roku Katarzyna Skrzynecka.

 - Mijasz je obojętnie, bo spowszedniał ci ich widok. Zawsze, o każdej porze - czy to upalny lipiec czy mroźny luty - na tym samym metrze kwadratowym, przy rozpadającej się budzie i bez miski z wodą. Nawet w największy skwar - mówią organizatorzy.

Happeningi przeciwko okrucieństwu przywiązywania psów na stałe łańcuchem do budy odbywają się jednocześnie w kilkudziesięciu miastach. Do wystawionych na ulicach bud przywiązać się może na chwilę każdy. Robią to też gwiazdy, politycy i dziennikarze - ostatnio m.in. Mariola Bojarska- Ferenc, Maria Czubaszek, Ewelina Flinta, Anna Korcz, Dorota Miśkiewicz, Katarzyna Piekarska, Weronika Rosati, Dorota Sumińska, Dorota Warakomska, Roman Czejarek, Dariusz Jakubowski, Michał Olszański oraz Michał Piróg.

Organizatorzy akcji przypominają, że choć samo trzymanie psa na łańcuchu jest zgodne z prawem, to długotrwałe przetrzymywanie go na nim - już nie. Według ustawy o ochronie zwierząt, „trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu" jest znęcaniem się.

mad