Mówią, że nie chcieli zabić
Do Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej wpłynął akt oskarżenia przeciwko dwóm młodym mężczyznom, którzy w styczniu w Cieszynie zabili taksówkarza. Grozi im dożywocie.
- Po zakończonym kursie taksówki, oskarżeni przyłożyli nóż do szyi pokrzywdzonego, a następnie unieruchomili go, związując mu ręce, podduszając go ręką poprzez ucisk na szyi i zakładając knebel na usta, co doprowadziło pokrzywdzonegodo utraty sił - przypomina przebieg zdarzenia zastępca prokuratora okręgowego Małgorzata Borkowska. - Następnie włożyli go do bagażnika samochodu i odjechali w stronę zachodniej Polski.
Oskarżeni ukradli ofierze portfel z zawartością 560 zł, telefon komórkowy oraz dokumenty. Następnie porzucili taksówkarza w rowie w miejscowości Wykroty koło Bolesławca, po czym udali się skradzionym samochodem do Niemiec. Zwłoki zostały odnalezione po kilku tygodniach od zdarzenia.
Z sekcji zwłok wynika, iż przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa na tle zaawansowanych przewlekłych zmian chorobowych układu krążenia, spowodowana prawdopodobnie ostrym niedokrwieniem mięśnia sercowego, co - zdaniem biegłych - mogło zostać wyzwolone niedotlenieniem spowodowanym duszeniem, wysiłkiem fizycznym i wzrostem ciśnienia towarzyszącym walce i obronie. Oskarżeni przyznali się do popełnienia tego czynu. Tłumaczyli, że nie chcieli zabić mężczyzny, a jedynie ukraść jego samochód.
Obaj mężczyźni są znani policji. W akcie oskarżenia skierowanym do sądu przez Prokuraturę Okręgową w Bielsku-Białej zarzucono im popełnienie także innych przestępstw, w tym pobicia, kradzieże i wyłudzenia.
Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności od lat ośmiu lub nawet dożywocie.
- Po zakończonym kursie taksówki, oskarżeni przyłożyli nóż do szyi pokrzywdzonego, a następnie unieruchomili go, związując mu ręce, podduszając go ręką poprzez ucisk na szyi i zakładając knebel na usta, co doprowadziło pokrzywdzonegodo utraty sił - przypomina przebieg zdarzenia zastępca prokuratora okręgowego Małgorzata Borkowska. - Następnie włożyli go do bagażnika samochodu i odjechali w stronę zachodniej Polski.
Oskarżeni ukradli ofierze portfel z zawartością 560 zł, telefon komórkowy oraz dokumenty. Następnie porzucili taksówkarza w rowie w miejscowości Wykroty koło Bolesławca, po czym udali się skradzionym samochodem do Niemiec. Zwłoki zostały odnalezione po kilku tygodniach od zdarzenia.
Z sekcji zwłok wynika, iż przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa na tle zaawansowanych przewlekłych zmian chorobowych układu krążenia, spowodowana prawdopodobnie ostrym niedokrwieniem mięśnia sercowego, co - zdaniem biegłych - mogło zostać wyzwolone niedotlenieniem spowodowanym duszeniem, wysiłkiem fizycznym i wzrostem ciśnienia towarzyszącym walce i obronie. Oskarżeni przyznali się do popełnienia tego czynu. Tłumaczyli, że nie chcieli zabić mężczyzny, a jedynie ukraść jego samochód.
Obaj mężczyźni są znani policji. W akcie oskarżenia skierowanym do sądu przez Prokuraturę Okręgową w Bielsku-Białej zarzucono im popełnienie także innych przestępstw, w tym pobicia, kradzieże i wyłudzenia.
Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności od lat ośmiu lub nawet dożywocie.
mad
Artykuł wyświetlono 1036 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
xxx
mika masz racje nasze prawo jhest zbyt liberalne w stosunku do mordercow,gwalcicieli,zlodziei - dozywocie i kara ssmierci az prosza sie o czestsze ich stosowanie /a kara smierci o wprowadzenie/
picu-glancu
Kara dla bandytów od 8 lat , czyli troche posiedzą przy telewizorku i za tzw. dobre zachowanie wyjadą na wolnosć .
mika
Powinno się gnojków na dożywocie wsadzić i jeszcze do ciężkich robót zagonić, a nie papu i spanko za darmo.

Klauzula informacyjna ›