W miniony weekend bielscy policjanci mieli pełne ręce roboty przy obsłudze nietrzeźwych kierowców. Łącznie zatrzymali siedem osób, które raczyły się alkoholem zanim usiadły za kierownicą.

Wśród wspomnianej siódemki było dwóch rowerzystów. Rekordzistą okazał się kierowca Forda, który został zatrzymany przy ulicy Lipowskiej. W jego krwi stwierdzono 2,6 promila alkoholu. Pozostali „śmiałkowie” nie przekroczyli dwóch promili. Nietrzeźwym kierowcom grozi do dwóch lat więzienia.

 

pH