Na tydzień przed rozpoczęciem sezonu ligowego futsalowcy bielskiego Rekordu rozegrali sparing z Kupczykiem Kraków. Zespół z Cygańskiego Lasu grał w tym meczu w kratkę i zremisował z ekipą spod Wawelu 7:7.

Premierowy kwadrans tej potyczki był piłkarskim nokautem dla bielszczan, którzy dali sobie zaaplikować w tym czasie aż pięć goli. W pierwszej połowie krakowianie mieli jeszcze kilka dogodnych sytuacji na podwyższenie rezultatu, ale na ich drodze stawał dobrze interweniujący Paweł Kurowski. W 17. minucie honorowego gola uzyskał  Tomasz Dura.

 

Po przerwie, podopieczni Andrea Bucciola wzięli się za odrabianie strat. Dzięki trafieniom Radka Polaska i Wojciecha Łysonia przewaga krakowian stopniała do dwóch bramek. Goście spod Wawelu znów jednak popisali się skutecznością pod bramką Rekordu i po chwili prowadzili czterema golami (7:3). Na pięć minut przed syreną kończącą to spotkanie gospodarzy ponownie poderwał Polasek, który uzyskał czwarte trafienie dla bielszczan. Rozpędzeni rekordziści dołożyli jeszcze trzy bramki: dwie Pawła Machury i jedną Łysonia. Ostatecznie biało-zieloni rzutem na taśmę zremisowali z Kupczykiem 7:7.

 

W najbliższą niedzielę rusza kolejny sezon ekstraklasy futsalu. Bielszczanie zainaugurują rozgrywki meczem z GKS Tychy na własnym parkiecie.

 

 Rekord Bielsko-Biała - Kupczyk Kraków 7:7 (1:5)

Bramki dla Rekordu: Dura, Polasek (dwie), Łysoń (dwie), Machura (dwie)


Rekord:
Kurowski (Zając) - Łysoń, Szymura, Budniak, Bubec; Machura, Polasek, Pawełek, Dura, Mentel, Sierota, Palarczyk, Włoch.

 

pH