Piłkarze Podbeskidzia podejmą dziś na swoim boisku zespół ŁKS Łódź. Mecz zapowiada się niezwykle interesująco, bowiem lider I ligi walczyć będzie o trzy punkty z jednym z głównych kandydatów do awansu.
 
Podopieczni Andrzeja Pyrdoła znakomicie rozpoczęli pierwszoligowy sezon - wygrali z Pogonią Szczecin (2:1). W drugiej kolejce ograli Dolcan Ząbki (2:0), by w następnej serii gier stracić pierwsze punkty po remisie na swoim boisku z Piastem Gliwice (2:2). Tydzień później przyszła pierwsza porażka. ŁKS przegrał w Poznaniu z miejscową Wartą aż 1:4. Przełamanie nastąpiło w pojedynku Pucharu Polski z Olimpią Elbląg, kiedy łodzianie zwyciężyli po dogrywce 2:1. Przed tygodniem kandydat do awansu długo męczył się na stadionie przy Alei Unii Lubelskiej z Górnikiem Łęczna. Dopiero w 87. minucie komplet punktów zapewnił gospodarzom gol Marcina Mięciela.
 
Mięciel jest największą gwiazdą zespołu z Łodzi. Po powrocie z wojaży zagranicznych, popularny „Miętowy” postanowił podpisać kontrakt z Legią Warszawa, ale tylko przez sezon zagrzał miejsce w stolicy. Teraz występuje w I lidze i spisuje się znakomicie. W pięciu spotkaniach tego sezonu wychowanek Wisły Tczew czterokrotnie wpisał się na listę strzelców.
 
Siłą ŁKS jest z pewnością solidna linia pomocy. W łódzkim zespole znakomicie prezentuje się wypożyczony z Legii Jakub Kosecki. Syn Romana - byłego gracza m.in. Atletico Madryt - prawdopodobnie nie zagra przy Rychlińskiego z powodu kontuzji. U jego boku występuje zazwyczaj inny były gracz „Wojskowych”, Marcin Smoliński.

W wyjściowej jedenastce zespołu trenera Pyrdoła pewne miejsce ma doświadczony Dariusz Kłus i uzdolniony młodzian, Krzysztof Mączyński. Filarem defensywy jest były reprezentant Polski, Marcin Adamski. Między słupkami bramki ŁKS od lat stoi ten sam człowiek, legendarny Bogusław Wyparło.
 
W dzisiejszym pojedynku więcej atutów po swojej stronie mają mimo wszystko bielszczanie. Podbeskidzie jest znakomicie dysponowane od początku sezonu. Cztery zwycięstwa, jeden remis, najwięcej zdobytych goli i najmniej straconych wśród pierwszoligowców - taki bilans mówi chyba wszystko o formie „Górali”. Szerokim echem w kraju odbiło się efektowne zwycięstwo ekipy Roberta Kasperczyka nad GKS Katowice. Po tęgim laniu (6:1), jakie sprawili katowiczanom liderzy I ligi, ze stanowiska pierwszego szkoleniowca został zwolniony Dariusz Fornalak. Jedynym zmartwieniem w obozie bielszczan może być absencja Dariusza Kołodzieja.
 
Spotkanie Podbeskidzie - ŁKS rozpocznie się o godz.20.
 
pH