Sytuacja hydrologiczna powoli stabilizuje się. Opady z godziny na godzinę mają słabnąć. Dzisiaj na terenie Bielska-Białej strażacy interweniowali tylko siedem razy.

Jak poinformowano nasz portal w bielskiej KM PSP, sytuacja stabilizuje się. Deszcz pada teraz z przerwami, a poziom wody w rzekach nie wzrasta. W Bielsku-Białej strażacy interewniowali wczoraj 22 razy, a dzisiaj - siedem. Otrzymali zgłoszenie m.in. o zagrożonym mostku na ul. Błońskiej w Straconce. Nasi Czytelnicy donoszą natomiast o zalanym przejściu podziemnym pod ul. Piastowską.

 - W Kaniówku Dankowskim założyliśmy rękawy przeciwpowodziowe na wały - mówi Patrycja Pokrzywa ze straży pożarnej w Bielsku-Białej. - Obecnie sytuację w tym rejonie monitoruje OSP. Jeżeli nie nastąpi większy zrzut wody ze zbiornika w Goczałkowicach, to nie stanie się nic złego. 

Dużo więcej pracy strażacy mają teraz w Szczyrku. Spływająca z gór woda nie mieści się w potokach i wylewa się na pola oraz drogi. Także w Rybarzowicach na co dzień mały potok zalewa piwnice okolicznych domów.

Gorsza sytuacja panuje na Żywiecczyźnie. Występują tam spore utrudnienia na drogach. Zamknięty został m.in. most na Sole w ciągu ul. Dworcowej. W Rajczy nieprzejezdna jest droga na odcinku Milówka - Rajcza Dolna (ciąg drogowy w kierunku Rajcza, Ujsoły P-1439). Proponowany objazd dla samochodów osobowych prowadzi przez Nieledwie - Sól Kiczorę, a dla samochodów ciężarowych prze Milówkę, Laliki w kierunku Zwardonia. Zamknięta jest również droga w Rajczy Nickulinie.

Urszula Perłowska z bielskiej stacji meteorologicznej przekazała nam dobre informacje. Opady mają słabnąć. Dzisiaj w nocy oraz jutro powinno padać już tylko przelotnie. Stany alarmowe na ciekach wodnych są jednak przekroczone.

mad