Bielscy strażacy pracowali całą noc. Przebiera woda na Wiśle, przeciekają wały na Iłownicy. W wielu domach w Bielsku-Białej oraz miastach naszego powiatu trzeba było pompować wodę z zalanych piwnic.

W związku z intensywnymi opadami deszczu na terenie Podbeskidzia, po raz kolejny wystąpiły lokalne podtopienia. Od wtorku od godzin popołudniowych straż pożarna odebrała ponad 150 zgłoszeń. Miejscami najbardziej dotkniętymi skutkami intensywnych opadów deszczu są: Bielsko-Biała, Wilkowice, Bystra Śląska, Rybarzowice, Kobiernice, Czechowice-Dziedzice oraz gmina Jasienica.

W Bielsku-Białej pompowano wodę z zalanych piwnic przy ulicach Zegadłowicza, Malczewskiego, Grotowa i Budrysów. Na ul. Międzyrzeckiej, Komorowickiej oraz Kaskadowej strażacy zabezpieczali posesje workami z piaskiem. Połamane przez deszcz i wiatr konary trzeba było usuwać z Goleszowskiej oraz Dunikowskiego.

Wodę z piwnic pompowano także w Wilkowicach, Bystrej Śląskiej i Jaworzu. W Rybarzowicach ze względu na przebieranie wody w potoku Bieniówka doszło do zalania posesji. Strażacy zabezpieczali posesję przed dalszym zalewaniem.

 - W Kobiernicach rzeka Soła przedostała się  groblą do starego koryta rzek - relacjonuje Patrycja Pokrzywa, rzeczniczka bielskich strażaków. - Działania strażaków polegały na przepompowywaniu wody do koryta Soły. Obecnie  woda pozostaje w  wałach Soły.

W Czechowicach-Dziedzicach także pompowano wodę z piwnicy, zabezpieczano posesje workami z piaskiem oraz usuwano powalone konary drzew z jezdni. W Kalnej konieczne było zabezpieczanie mostku, a w Iłownicy umacnianie wałów na rzece Iłownica.

 - O godz. 4:40 wysłano sześć zastępów do Kaniówka Dankowskiego, gdzie przebiera woda w Wiśle po stronie Jawiszowic. Do przelania wału brakuje w granicach 40 cm, a woda przybiera średnio 7 cm na godzinę - dodaje Pokrzywa. - Strażacy użyli 70 m rękawa powodziowego celem podwyższenia wału. 

mad