Załoga z naszym logo na aucie wygrała Rajd Barum. Mimo bardzo trudnych warunków jazdy, Wojtek Chuchała i Ryszard Ciupka byli najlepsi w swojej klasie.

Emocje po Rajdzie Barum powoli opadają. Jego jubileuszowa, 40. edycja przeszła do historii jako pełna dramatycznych rozstrzygnięć. W wynikach siódmej rundy mistrzostw Europy i dziewiątej IRC mocno namieszała pogoda, czyniąc czeskie asfalty jeszcze bardziej zdradliwymi. W tych warunkach zdecydowanie powyżej oczekiwań zaprezentowali się Wojciech Chuchała i Ryszard Ciupka, zwyciężając w klasie A6 i dojeżdżając na wysokim, 28. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Nadrzędnym celem Polaków był udział w regionalnych kwalifikacjach programu Pirelli Star Driver. Niestety, z niewyjaśnionych powodów nasza dwójka nie awansowała do finału tej prestiżowej imprezy, o czym pisaliśmy już w artykule "Szok po decyzji sędziów". W tej sytuacji podczas niedzielnego etapu Wojtek i Rysiek dali upust sportowej złości. Mimo jeszcze trudniejszych warunków niż w sobotę i nie zawsze idealnego doboru opon, udowodnili na co ich stać. Polacy wygrali klasę A6, wśród samochodów przednionapędowych uplasowali się na czwartym miejscu, a w klasyfikacji generalnej finiszowali na wysokiej, 28. pozycji.

W przygotowaniach do startu załodze Wojciech Chuchała-Ryszard Ciupka doradzał aktualny mistrz Polski w swojej klasie, Tomasz Porębski.

 – "Barumka" jest rajdem, na którym zawsze warto być, nawet jeśli się w nim nie startuje. To okazja do obserwowania najszybszych kierowców rozdających karty w IRC. Wizyta w Zlinie była także o tyle cenna, iż w przyszłym roku mamy w planach start w Rajdzie Barum. W tym roku pomagałem Wojtkowi Chuchale podczas jego zagranicznej przygody pod nazwą Pirelli Star Driver. Wojtek pojechał bardzo dobrze i zrobił fajny wynik. Ale według tajemniczych zasad oceniania zawodników, odpadł z rywalizacji - komentuje Porębski.

Nasz portal jest patronem medialnym zwycięskiej załogi.

mad