Po południu wojewoda śląski wprowadził alarm powodziowy. Z Bielska-Białej oraz okolicznych miejscowości zaczynają docierać do strażaków zgłoszenia o zalanych piwnicach. W Czechowicach-Dziedzicach trwa umacnianie wałów.

Ok. godz.15 wojewoda śląski zmienił decyzję o pogotowiu powodziowym na alarm powodziowy. Deszcz ani na chwilę nie przestaje padać i zaczyna przynosić pierwsze szkody.

 - Strażacy interweniowali już dziś 20 razy - powiedziała nam Patrycja Pokrzywa z KM PSP w Bielsku-Białej. - Wypompowywali głównie wodę z zalanych piwnic, np. w Czańcu, Wilkowicach oraz na ul. Grotowej w Bielsku-Białej.

Pokrzywa poinformowała nas, że strażacy zabrali z SITY 250 worków z piaskiem i układają je na ul. Międzyrzeckiej. Część zastępów została wysłana do umacniania wałów rzeki Iłownicy w Czechowicach-Dziedzicach.

mad