Przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej gościli dziś w bielskim Ratuszu. Radni oraz osoby zajmujące kierownicze stanowiska w bielskim samorządzie miały okazję złożyć wnioski o lustrację. To efekt apelu wystosowanego przez przewodniczącego Rady po ukazaniu się listy Wildsteina. „Jestem zaskoczony liczbą osób, które postanowiły odpowiedzieć na apel o autolustrację” – mówi przewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku-Białej Wiesław Handzlik. Przedstawicielka katowickiego oddziału IPN Marta Dendra powiedziała radiu BIELSKO, że w tej chwili spada zainteresowanie lustracją. Osoby, które dziś złożyły wnioski do Instytutu muszą jednak oczekiwać na odpowiedź nawet kilka miesięcy.