Tomek Klisz, bielski biegacz górski i jeden z najlepszych na świecie zawodników w biegach po schodach, wyjeżdża do Francji, by wziąć udział w najdłuższym biegu, w jakim jak dotąd uczestniczył: Courmayeur-Champex-Chamonix.

Jest to impreza towarzysząca jednemu z najbardziej wymagających i znanych wyścigów typu ultra na świecie: The North Face Ultra Race du Mont Blanc. Jego uczestnicy muszą pokonać trasę o długości 166 km o łącznej liczbie przewyższeń na podbiegach wynoszących 9400 m! 

Tomek wystartuje na dystansie krótszym, bo 98-kilometrowym. Podczas tych zawodów pięciokrotnie wbiegnie na wysokość powyżej 2000 m, pokonując 5600 m przewyższeń. Bieg odbywa się wokół masywu Mont Blanc, drugiej co do wysokości góry Europy. Zacznie się jutro w Courmayeur we Włoszech. Zawodnicy pobiegną przez Szwajcarię do mety w Chamonix we Francji.
 
Będzie to pierwszy tego typu start Tomka, którego najdłuższym jak dotąd dystansem był maraton. Dlatego przygotowania do imprezy wokół Mont Blanc rozpoczęły się już w styczniu, gdy bielszczanin znacznie zwiększył intensywność swoich treningów. W tym roku pokonał ponad 3000 km. Na więcej nie pozwoliła mu praca zawodowa oraz przygotowania do ślubu. 
 
Klisz chce ukończyć bieg w czasie krótszym niż 14 godzin oraz zająć miejsce w pierwszej dziesiątce. Zwycięzca ubiegłorocznego biegu pokonał trasę w 11 godzin i 40 minut. Tomek traktuje jutrzejszy start jako test dla swojego organizmu, odmianę od biegania po schodach oraz ewentualny wyznacznik kierunku dalszej kariery sportowej.

mad