Władze Suchej Beskidzkiej złożyły doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez suskiego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Samorząd twierdzi, że sanepid już 16 marca wiedział, że woda w kranach jest skażona. Zakaz jej spożycia wprowadzono 23 marca. "Dotarliśmy do wyników badań, z których wynika, że 16 marca epidemiolodzy stwierdzili obecność 46 kolonii bakterii kałowych z grupy clostridium w 100 ml wody. Późniejsze badania wykazywały, że jest ich mniej. Zakaz wprowadzono 23 marca, co oznacza, że przez tydzień mieszkańcy pili skażoną wodę" - powiedział sekretarz Suchej Beskidzkiej Tadeusz Woźniak.