Podpalił szopę z szerszeniami
Pewien bielszczanin chciał pozbyć się gniazda szerszeni z szopy gospodarczej. Udało się. Tyle, że wraz z owadami spłonęła cała szopa.
Wczoraj wieczorem mieszkaniec ul. Braterskiej w Bielsku-Białej próbował usunąć gniazdo szerszeni znajdujące się w szopce gospodarczej na jego posesji. Do tego celu postanowił wykorzystać benzynę i zapałki. Niestety, wraz z gniazdem szerszeni doszło do zapalenia się części drzewa opałowego oraz sprzętu ogrodniczego składowanego w szopie. Na miejsce wysłano pięć zastępów straży pożarnej. Po dotarciu na miejsce, strażakom pozostało jedynie gaszenie dopalających się pozostałości z szopy gospodarczej.
Także druga akcja strażakow była spowodowana nierozważnym zachowaniem ludzi. Wczoraj tuż przed godz.10 zastępy PSP i Wojskowej Straży Pożarnej dostały zgłoszenie o pożarze poddasza w budynku mieszkalnym przy ul. Lipnickiej w Bielsku-Białej. Po dojeździe pod wskazany adres okazało się, że intensywne zadymienie spowodowane jest paleniem śmici, starych mebli oraz gałęzi po drugiej stronie posesji. Strażacy ugasili płonące przedmioty i pouczyli właściciela działki o zakazie wypalania śmieci.
Wczoraj wieczorem mieszkaniec ul. Braterskiej w Bielsku-Białej próbował usunąć gniazdo szerszeni znajdujące się w szopce gospodarczej na jego posesji. Do tego celu postanowił wykorzystać benzynę i zapałki. Niestety, wraz z gniazdem szerszeni doszło do zapalenia się części drzewa opałowego oraz sprzętu ogrodniczego składowanego w szopie. Na miejsce wysłano pięć zastępów straży pożarnej. Po dotarciu na miejsce, strażakom pozostało jedynie gaszenie dopalających się pozostałości z szopy gospodarczej.
Także druga akcja strażakow była spowodowana nierozważnym zachowaniem ludzi. Wczoraj tuż przed godz.10 zastępy PSP i Wojskowej Straży Pożarnej dostały zgłoszenie o pożarze poddasza w budynku mieszkalnym przy ul. Lipnickiej w Bielsku-Białej. Po dojeździe pod wskazany adres okazało się, że intensywne zadymienie spowodowane jest paleniem śmici, starych mebli oraz gałęzi po drugiej stronie posesji. Strażacy ugasili płonące przedmioty i pouczyli właściciela działki o zakazie wypalania śmieci.
mad
Artykuł wyświetlono 1373 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
Horn
Oto efekty rzucania się na coś, o czym nie ma się pojęcia. Przecież facet, gdyby był rozsądny, zamiast samemu dobierać się do szerszeni, wezwałby strażaków. Oni przecież tego typu interwencji mają dosyć sporo, no bo przecież najlepiej wiedzą, jak z tymi owadami sobie poradzić. Pomijam już fakt, że delikwent mógłby zostać śmiertelnie zażądlony przez rozwścieczone szerszenie.

Klauzula informacyjna ›