Piłkarze Podbeskidzia pokonali przed własną publicznością Odrę Wodzisław 1:0. Dzięki kompletowi punktów w tym meczu, bielszczanie utrzymali pozycję lidera I ligi.
 
Mecz Podbeskidzia z Odrą był rozgrywany przy znakomitej oprawie i dopingu miejscowych kibiców. Trybuny stadionu przy Rychlińskiego były wyjątkowo głośne i barwne. Taka atmosfera z pewnością dodała animuszu „Góralom”, którzy przez niemal całe spotkanie górowali nad gośćmi z Wodzisławia.
 
Początkowe fragmenty pierwszej połowy przebiegały pod dyktando bielszczan. Podopieczni Roberta Kasperczyka nie potrafili jednak poważnie zagrozić bramce Michała Buchalika. Na połowie przeciwnika aktywni byli Dariusz Łatka, Sebastian Ziajka oraz Adam Cieśliński, lecz ich próby nie zaskoczyły przeciwnika. Dopiero po nieco ponad trzydziestu minutach gry, gospodarze objęli prowadzenie. Rzut rożny mocno wybił Maciej Rogalski, a zasłonięty golkiper gości wpakował futbolówkę do swojej bramki. Bielszczanie próbowali podwyższyć rezultat, lecz pierwsza część gry zakończyła się na jednobramkowym prowadzeniu.
 
Po przerwie, śmielej do ataków ruszyli przyjezdni, co dało nieco większą swobodę atakującym Podbeskidzia. Defensywę Odry co rusz nękali Cieśliński, Piotr Malinowski i Robert Demjan. Mijały kolejne minuty tej potyczki i nadal utrzymywał się niepewny rezultat dla „Górali”. Coraz goręcej robiło się pod bramką Richarda Zajaca, lecz Słowak swoimi interwencjami znów udowodnił, że jest klasowym bramkarzem.
 
Na kwadrans przed końcem gry, w pole karne wpadł Robert Demjan. Napastnik Podbeskidzia był ewidentnie faulowany w szesnastce, ale arbiter uznał, że przewinienia nie było i ukarał Słowaka żółtym kartonikiem za symulowanie. W końcówce meczu wodzisławianie postawili wszystko na jedną kartę, lecz do ostatniego gwizdka arbitra wynik nie uległ zmianie.
 
Tym samym zespół trenera Kasperczyka odnotował trzecie zwycięstwo z kolei i nadal przewodzi pierwszoligowej stawce. Dwie drużyny znajdujące się za plecami bielszczan niespodziewanie pogubiły punkty. Piast Gliwice tylko bezbramkowo zremisował na swoim stadionie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, a ŁKS Łódź dostał lanie w Poznaniu, gdzie uległ miejscowej Warcie aż 1:4.
 
 - Od początku mieliśmy świadomość, że będzie to mecz z gatunku tych cięższych - komentował na gorąco wydarzenia meczowe Sławomir Cienciała. - Takie spotkania jak dziś, trzeba „przepchnać”. Udało się nam i to jest ważne.
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Odra Wodzisław Śląski 1:0 (1:0)
Michał Buchalik 31 (s)

Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 18. Sławomir Cienciała, 6. Jacek Broniewicz, 26. Bartłomiej Konieczny, 17. Michał Osiński - 20. Maciej Rogalski (76, 9. Łukasz Matusiak), 21. Piotr Koman, 28. Dariusz Łatka, 11. Sebastian Ziajka (61, 8. Piotr Malinowski) - 16. Adam Cieśliński (69, 13. Sylwester Patejuk), 23. Róbert Demjan.

Odra: 12. Michał Buchalik - 17. Mateusz Słodowy (46, 13. Koba Szalamberidze), 20. Błażej Radler, 10. Krzysztof Markowski, 26. Marcin Kokoszka - 6. Mateusz Szałek, 16. Jacek Kuranty, 4. Kamil Kuczok (59, 9. Marcin Figiel), 14. Łukasz Białożyt (66, 11. Samuelson Chukwuma Odunka) - 27. Dawid Hanzel, 8. Andrzej Rybski.

żółte kartki: Łatka, Demjan - Słodowy, Kuranty, Szałek.

sędziował: Michał Zając (Sosnowiec).
widzów: 3.000.
 
pH