Weekendowe burze dały się we znaki także bielszczanom oraz mieszkańcom powiatu bielskiego. Strażacy wielokrotnie interweniowali z powodu powalonych drzew. Wypompowano również wodę z kilku zalanych piwnic.

Od piątku do dzisiejszego poranka Miejskie Stanowisko Kierowania PSP w Bielsku-Białej odnotowało 37 zdarzeń. Większość z nich dotyczyła cięcia konarów drzew nadłamanych przez gwałtowne burze. Podczas silnych wyładowań atmosferycznych piorun uderzył w dwa domy.

Do tego rodzaju dramatu doszło w niedzielne przedpołudnie w Ligocie. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia, strażacy stwierdzili bardzo duże zadymienie na poddaszu budynku wielorodzinnego. Na szczęście, nie doszło do pożaru, gdyż piorun uderzył w antenę. Skończyło się na strachu i oddymianiu pomieszczeń.

Do podobnego zdarzenia doszło godzinę później w Wilkowicach. Piorun uderzył w budynek wielorodzinny. Jeszcze przed przyjazdem strażaków właściciel mieszkania za pomocą gaśnicy proszkowej ugasił  pożar w puszce elektrycznej. Działania strażaków ograniczyły się do odłączenia napięcia w budynku oraz jego oddymienia. Na miejsce wezwano pogotowie energetyczne w celu sprawdzenia pozostałej instalacji.

mad