W 3. kolejce rozgrywek I ligi piłkarze Podbeskidzia zmierzą się dziś z LKS Nieciecza. Zespół z małopolskiej wsi co rok awansuje o szczebel wyżej w piłkarskiej hierarchii i wydaje się, że na zapleczu ekstraklasy także nie będzie klubem drugiego planu.
 
Nieciecza jest wsią leżącą w powiecie tarnowskim. Obecnie liczy sobie dokładnie 726 mieszkańców. Jak to się stało, że mała miejscowość z województwa małopolskiego ma klub na poziomie I ligi?
 
Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Niemałą kwotę zainwestował w LKS właściciel firmy Bruk-Bet, Krzysztof Witkowski. Obrotny biznesmen urodzony w Niecieczy ściągnął do maleńkiej miejscowości trenera Marcina Jałochę, niegdyś obrońcę m.in. Wisły Kraków i Legii Warszawa. Pod jego wodzą zespół ze wsi pod Tarnowem co rok awansował do wyższych klas rozgrywkowych. Startując z V ligi, szybko znalazł się na zapleczu ekstraklasy.
 
Miniony sezon na drugoligowym froncie był dla Bruk-Betu wyjątkowo udany. Drużyna z Niecieczy w cuglach awansowała do I ligi, mając aż jedenaście „oczek” przewagi nad niedawnym rywalem bielszczan, Kolejarzem Stróże. W bieżącym sezonie ambitny właściciel klubu z powiatu tarnowskiego nie zamierza walczyć o utrzymanie w lidze. W tym celu do Niecieczy sprowadzono młodego i zdolnego napastnika Polonii Warszawa Daniela Mąkę oraz Karola Piątka z Lechii Gdańsk. Mówiono nawet o pozyskaniu Argentyńczyka Mauro Cantoro, ale sprawa spoczęła na etapie spekulacji prasowych.
 
Podporą drugiej linii zespołu Jałochy jest dobrze znany z występów w Podbeskidziu Artur Prokop. Mimo 38 lat „na karku”, Prokop ma pewne miejsce w składzie beniaminka. W obronie prym wiedzie Jan Cios, który w ekstraklasie bronił barw Odry Wodzisław, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Górnika Zabrze i Arki Gdynia. W ataku rządzi Łukasz Szczoczarz, w przeszłości napastnik Cracovii Kraków. Jego zmiennikiem w ostatnim meczu był Adrian Fedoruk, syn Adama - znakomitego przed laty zawodnika Legii Warszawa.
 
W rozgrywkach na zapleczu ekstraklasy podopieczni Jałochy wystartowali kiepsko i w pierwszych dwóch meczach zgromadzili zaledwie jeden punkt. Na inaugurację sezonu Bruk-Bet zremisował bezbramkowo w Poznaniu z miejscową Wartą. Przed tygodniem LKS pojechał do Łęcznej, gdzie uległ Górnikowi 0:1. Piłkarze z Małopolski pożegnali się niedawno z rozgrywkami Pucharu Polski. W rundzie przedwstępnej musieli uznać wyższość dobrze im znanego Kolejarza Stróże.
 
Ale wszystkie dotychczasowe mecze LKS rozgrywał na obcych stadionach. Spotkanie z Podbeskidziem będzie pierwszymi zawodami przed własną publicznością w sezonie 2010/2011. Aby spełnić wymagania licencyjne, właściciele klubu musieli zmodernizować trybuny, na których obecnie może zasiąść 2 tys. widzów. Wymieniono także murawę.
 
Bielszczanie będą chcieli popsuć to piłkarskie święto w Niecieczy i zdobyć komplet punktów. Zadanie to nie będzie należało do najłatwiejszych, ale wydaje się być w zasięgu zespołu Roberta Kasperczyka. Szczególnie, że po meczu z Górnikiem Polkowice wszyscy kibice w Bielsku-Białej znów uwierzyli w swoich pupili, licząc na kolejne zwycięstwa.
 
Mecz LKS Nieciecza - Podbeskidzie rozpocznie się o godz.16.
 
pH