Fiat na dnie
Najpierw zdewastowali Fiata 126p, a następnie zepchnęli go do jeziora Żywieckiego. W ten niebanalny sposób czterej nastolatkowie spędzali wieczór na obozie sportowym.
W minioną środę, tuż po godz. 20 do żywieckiej komendy policji zatelefonował mężczyzna z informacją, że widział, jak cztery młode osoby wrzuciły do jeziora Żywieckiego samochód osobowy maki Fiat 126p. Zanim pojazd znalazł się w wodzie, stał zaparkowany przy ul.Krakowskiej w Żywcu.
Następnego dnia rano żywiecka straż pożarna podjęła próbę wyłowienia auta z jeziora. Ale malucha leżącego na głębokości sześciu metrów udało się wyciągnąć dopiero z pomocą płetwonurków.
Żartownisie zostali zatrzymani. Są to osoby przyjezdne. Dwie spośród nich, to nieletni. Ustalono, że przebywali na obozie sportowym w jednej z pobliskich szkół, w związku z czym zostali przekazani swojemu opiekunowi. Wszyscy przyznali się do popełnienia tego czynu.
W minioną środę, tuż po godz. 20 do żywieckiej komendy policji zatelefonował mężczyzna z informacją, że widział, jak cztery młode osoby wrzuciły do jeziora Żywieckiego samochód osobowy maki Fiat 126p. Zanim pojazd znalazł się w wodzie, stał zaparkowany przy ul.Krakowskiej w Żywcu.
Następnego dnia rano żywiecka straż pożarna podjęła próbę wyłowienia auta z jeziora. Ale malucha leżącego na głębokości sześciu metrów udało się wyciągnąć dopiero z pomocą płetwonurków.
Żartownisie zostali zatrzymani. Są to osoby przyjezdne. Dwie spośród nich, to nieletni. Ustalono, że przebywali na obozie sportowym w jednej z pobliskich szkół, w związku z czym zostali przekazani swojemu opiekunowi. Wszyscy przyznali się do popełnienia tego czynu.
mad
Artykuł wyświetlono 1680 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
Janek
Muffi - skoro niedaleko twojego domu to sam mogłeś to zgłosić zamiast narzekać, że leży - no chyba ze sam w tym uczestniczyłeś >?
Muffi
nieładnie, ale niedaleko mojego domu ktos zepchał z 25 metrowej skarpy w lesie malucha chyba z 2 lata temu i nikt sie nie przejął i sobie tak leży :/

Klauzula informacyjna ›