Ponad 100 krzewów konopi indyjskich zabezpieczyli policjanci na nielegalnej plantacji. Krzaki dojrzewały na strychu prywatnego budynku. Funkcjonariusze zabezpieczyli także prawie 115 g gotowego suszu oraz cały arsenał środków i nawozów do hodowli konopi.

Policjanci z referatu antynarkotykowego w ramach ogólnopolskiej akcji „Mak – konopie” uzyskali informację, z której wynikało, że w jednym z prywatnych budynku w gminie Buczkowice 30-letni mężczyzna prowadzi plantację marihuany.

- Policjanci od dłuższego czasu obserwowali zabudowania oraz działkę. Wczoraj po południu zapukali do drzwi właściciela posesji - mówi Elwira Jurasz, rzeczniczka bielskiej policji. - W starannie ukrytym pomieszczeniu policjanci odnaleźli 125 krzaków konopi.

Do tajnego pomieszczenia na strychu wchodziło się przez niewielką szafkę, a dostęp dodatkowo zabezpieczony był płytami styropianowymi. Tam nielegalna uprawa była oświetlana i ogrzewana specjalnie przygotowaną aparaturą.

W trakcie przeszukania mieszkania odnaleziono także blisko 115 g gotowego już suszu marihuany oraz 0,94 g amfetaminy. Mężczyzna posiadał w domu także cały arsenał nawozów i odżywek. Zatrzymany przyznał, że marihuanę rozprowadzał wśród swoich znajomych, którzy byli jego stałym odbiorcami.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Dzisiaj o jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za nielegalną uprawę i posiadanie znacznych ilości środków odurzających grozi mu pięć lat więzienia.

mad