Medycy są oburzeni
Na początku maja nasz portal opublikował artykuł poświęcony sytuacji w bielskim Szpitalu Ogólnym. Dyrekcja tej placówki – korzystając z uprawnień wynikających z Prawa prasowego – przesłała nam sprostowane. Publikujemy je bez skrótów.
Sprostowanie dotyczy artykułu pt.:„Ogólnie nienajlepszy szpital ogólny”, który został opublikowany 2 maja br. (www.bielsko.biala.pl/1770,artykuly).
„Aktualnie w Szpitalu Ogólnym praktykę pielęgniarską w zakresie pielęgniarstwa chirurgicznego odbywa sześcioro studentów, w tym pochodząca z Finlandii studentka Uniwersytetu Medycznego w Turku (w ramach programu ERASMUS). Finka nie posługuje się językiem polskim.
Warunki higieniczne Szpitala Ogólnego odpowiadają nowoczesnym standardom, a procedury postępowania medycznego – aktualnemu postępowi wiedzy medycznej. W oddziałach szpitalnych odbywają się praktyki zawodowe wielu bielskich, a także śląskich uczelni. Pracownicy przyzwyczajeni są do obecności studentów i na ogół chętnie odpowiadają na zadawane przez nich pytania i zachęcają do czynnego udziału w opiece nad chorymi.
Stan sanitarno-epidemiologiczny placówki jest nadzorowany przez Dział Kontroli Zakażeń Szpitalnych. Prowadzimy rejestr zakażeń szpitalnych, pracujemy na czynnym systemie rejestracji zakażeń zakładowych. Szpital otrzymał za czynny nadzór nad zakażeniami wyróżnienie w postaci tablicy z rumiankiem „Nasz Szpital trzyma zakażenia pod kontrolą”. Kontrole sanitarne wykonywane w naszym Szpitalu przez Państwowa Powiatową Inspekcję Sanitarną nie wykazały żadnych nieprawidłowości.
Studenci nie asystują przy zabiegach operacyjnych, a jedynie obserwują przebieg operacji. Studentka z Finlandii obserwowała przebieg tylko jednej operacji i nigdy przy żadnej nie asystowała. Po zabiegu operacyjnym narzędzia chirurgiczne zgodnie z procedurami są dezynfekowane, myte, zgrzewane w specjalnych opakowaniach i poddawane procesowi sterylizacji. Część sprzętu do zabiegu jest sprzętem jednorazowym (skalpele, końcówki do ssaka), który po użyciu umieszcza się w specjalnych pojemnikach i przekazuje do utylizacji.
We wszystkich szpitalnych pomieszczeniach pracownicy korzystają wyłącznie z ręczników papierowych. Zasada ta dotyczy także pomieszczeń biurowych. Studenci na praktyki przychodzą we własnej odzieży ochronnej, a nie wybierają z kosza odzież innych osób. Wejście do pomieszczeń bloku operacyjnego odbywa się przez śluzę, gdzie pozostawia się odzież własną i ubiera w specjalną odzież wraz z butami przeznaczonymi do poruszania się w obejściu bloku operacyjnego.
Podczas zabiegów operacyjnych nie używa się wacików. Materiał wykorzystywany przy operacji bezpośrednio po użyciu jest umieszczany w specjalnych pojemnikach i traktowany jako materiał zakaźny. Przekazuje się go następnie do utylizacji. Materiał do badań histopatologicznych przekazywany jest w słoikach typu twist w formalinie (zgodnie z zaleceniami pracowni histopatologicznej dopuszczalne są opakowania hermetycznie zamykane).
W czasie zabiegu operacyjnego panuje atmosfera skupienia i troski o chorego. W wizycie lekarskiej uczestniczy ordynator wraz z zespołem terapeutycznym (lekarz, pielęgniarka, rehabilitant, student). Obecność podczas wizyty całego zespołu terapeutycznego zapewnia właściwy przepływ informacji, a co za tym idzie prawidłowy proces leczenia, pielęgnacji i rehabilitacji. Wszyscy pracownicy posiadają zakres czynności, uprawnień, odpowiedzialności i znają swoje miejsce i rolę w zespole terapeutycznym.
W Szpitalu Ogólnym (który jest w trakcie komputeryzacji) funkcjonuje ogólnie 90 komputerów. W Oddziale Chirurgii zainstalowanych jest siedem stanowisk komputerowych, a nie jedno. Wszystkie informacje na temat pacjentów, a zwłaszcza dokumentacja medyczna (przechowywana w formie papierowej) nie jest dostępna dla osób nieuprawnionych. Odwiedziny odbywają się bez przeszkód, w czasie kiedy potrzebuje tego pacjent i rodzina – gwarantuje to Ustawa o prawach pacjenta.
W 2008 roku Szpital otrzymał wyróżnienie w kategorii szpitali wielospecjalistycznych poniżej 400 łóżek w Ogólnopolskim Konkursie Medycznym „Perły Medycyny 2008r”. Od kilku lat szpital prowadzi anonimowe badania satysfakcji pacjenta. Uzyskane wyniki wskazują na zadowolenie pacjentów z procesu leczenia, pielęgnacji, warunków pobytu i higieny w Szpitalu.
Podawanie fałszywych informacji do publicznej wiadomości jest wysoce nieetyczne i nie licuje z postawą osoby, która w przyszłości ma wykonywać zawód pielęgniarki, cieszący się wysokim zaufaniem społecznym. Równie nieetyczna jest publikacja takich informacji”.
Dyrektor naczelny
Szpitala Ogólnego im. dr Edmunda Wojtyły w Bielsku-Białej
mgr Joanna Dworniczek
PS. Do sprostowania autorka artykułu odniesie się jutro.
Artykuł wyświetlono 2912 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
pacjent
a ja jestem obużony hamstwem lekarzy i personelu - to jesteśmy kwita.
mupat
Odnośnie obchodów to się nic nie zmieniło. Lerzałam w tym roku na patologii ciąży i tłumy na obchodzie są przerażające, ale to nic. Najgorzej jak idzie się na badania gdzie powinien być tylko ordynator i potrzebna mu dodatkowa osoba a tu całe stado gapiących się studentów. Masakra.
Ula
Parę lat temu miałam to szczęście że znalazłam się w szpitalu na oddz.patologii ciąży.I musze powiedzieć że zgadzam się z Finką co do tych tłumów w czasie obchodu porannego, po kiego tyle osób, ludzie kochani to strasznie krepujace :((( moze i takie sa przepisy czy regulaminy ale dlaczego nie ma się na wzgledzie odczuć chorego.Ja czułam się makabrycznie w koszulinie ledwie zakrywajacej pupę i to "stado" ludzi (ordynator, lekarz, pielegniarka, praktykanci).Przeżywałam to kropnie i na samą myśl że znowu rano te tłumy które i tak nie słuchają lub nie słyszą co mi (choremu) dolega, mają obok mojego łóżka podążać to brzuch mi twardniał, a to nie jest wskazane i dobre dla ciąży . Było to parę lat temu moze teraz to juz uległo zmianie, moze teraz wystarczy lekarz i pielęgniarka.
Ja
prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Miejmy nadzieję ze od dnia dzisiejszego personel medyczny zamiast wyrażać swoje oburzenie bedzie dawał na codzień przykład jak się postepuje a jak powinno sie postepowac zgodnie z przepisami i zasadami higieny itp, tak że praktykujacy beda mieli dobre ! lekcje. Proponuje przeprowadzić anonimową sondę pomiędzy praktykujacymi i pacjentami zeby odniesli się do tych zarzutów,co i jak w szpitalu jest wykonywane a jak powinno być wg regulaminów i medyków wykonywane. Na takie spostrzezenia mogła sobie pozwolić tylko osoba z innego kraju, która jest tymczasowo, z małym prawdopodobieństwem korzystania z usług szpitala. Medycy - nie ma się co oburzać, udowodnijmy Fince i innym obcokrajowcom praktykujacym w szpitalu ze moze byc dobrze, prawidłowo bo łatwo zarzucic Fince mówienie nieprawdy a co z tyloma niezadowolonymi pacjentami ? (wypowiedzi pod artykułem z 2 maja)
bielszczanka
uderz w stół a nożyce sie odezwą ! cos jednak musiało byc nie tak, bo z jakiego powodu Finka przekazywałby takie informacje, przecież nie wymyśliła, nie wyssała z palca, a te zdjęcia słoiczków po dżemiez jakimiś materiałami do badania czy coś....? ogólnie jak to w życiu wszystko jest ok ale moze nie zawsze i wszędzie jest tak zgodnie z przepisami czy regulaminem.Może akurat takie niby drobiazgi jednego "nie rusza" a innemu akurat się nie spodoba i utkwi w pamięci. To są spostrzezenia młodej praktykantki która być moze jest wyczulona własnie na zachowania i postepowania personelu medycznego w pracach codziennych, a poza tym sa pod spodem opinie czytelników, cos jednak musi być na rzeczy bo przeważaja opinie negatywne.

Klauzula informacyjna ›