Młody bielszczanin trafił do policyjnego aresztu już po raz drugi w ciągu ostatniego tygodnia. W miniony piątek znieważył policjantów, natomiast wczorajszej nocy funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Za przestępstwa te grozi mu rok więzienia.

Wczoraj o 2 w nocy funkcjonariusze patrolujący tereny kolejowe przy ul. Podwale w Bielsku-Białej zauważyli młodego mężczyznę, który palił papierosa w miejscu, gdzie było to zabronione, gdyż składowane są tam łatwopalne materiały. Chłopak na zwróconą uwagę zareagował agresją i w czasie legitymowania wulgarnie przezywał funkcjonariuszy. Agresora przekazano w ręce policjantów. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi przeszło promil alkoholu. Noc spędził w policyjnym areszcie, kiedy wytrzeźwieje, po raz kolejny usłyszy zarzuty znieważenia interweniujących stróżów prawa.

W miniony piątek ten sam młody mężczyzna został zatrzymany przez policjantów komisariatu III bezpośrednio po tym, jak zagroził starszej kobiecie pozbawieniem życia. Sprawca zareagował w taki sposób, kiedy kobieta grzecznie poprosiła, aby sprzątnął szklaną butelkę, którą rozbił na środku ul. Mickiewicza. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci podjęli interwencję, podczas której chłopak zwracał się do nich wulgarnym, rynsztokowym słownictwem. Wówczas badanie stanu jego trzeźwości dało wynik 1,5 promila alkoholu.

mad