Brzoza wyparowała nocą - cd.
W dniu 15 bm. opublikowaliśmy artykuł pt. Brzoza wyparowała nocą. Tekst ukazał się w charakterze przedruku. Zamieszczamy sprostowanie, które otrzymaliśmy w trybie ustawy Prawo prasowe.
W związku z artykułem, który ukazał się na łamach Kroniki Beskidzkiej z dnia 15 lipca 2010 roku, dotyczącym wycięcia brzozy przy ulicy Tenisowej, ustalamy co następuje:
1. Brzoza rosnąca przy ulicy Tenisowej została wycięta w październiku 2009r. na polecenie Wydziału Ochrony Środowiska, po dokładnych oględzinach dwóch pracowników tegoż wydziału.
2. Brzoza została wycięta, ponieważ była spróchniała i groziła zwaleniem się na dom.
3. Brzoza została usunięta przez pracowników Zarządu Dróg i Mostów i nikt nie „zagarnął” jej pozostałości.
4. Wydział Ochrony Środowiska nie skierował oskarżenia na policję.
5. Nie jest prowadzone żadne dochodzenie w tej sprawie.
5. Nie jest prowadzone żadne dochodzenie w tej sprawie.
6. Redaktor Marin Płużek zrobił zdjęcie płotu naszej posesji i zdjęcie samochodów należących do naszej rodziny bez naszej zgody, co sugeruje, że my jako właściciele danej posesji nielegalnie ścięliśmy drzewo. Szukając sensacji Pan Płużek posłużył się fałszywymi informacjami bez sprawdzenia ich wiarygodności, co w jego mniemaniu miało nadać „większa moc” pisanemu przez niego artykułowi. Jako właściciele wskazanej przez niego posesji żądamy, aby na łamach Kroniki Beskidzkiej ukazał się tekst prostujący fałszywe informacje.
Irena i Juliusz Skrzyńscy
P.S. Na marginesie chcielibyśmy dodać, że artykuł ten wywołał oburzenie naszych sąsiadów i znajomych, a Kronika Beskidzka tracąc w ich oczach wiarygodność, straciła kilku wiernych dotąd czytelników.
Artykuł wyświetlono 1324 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
Egeszmege
Tak teraz myślę, gdyby w kadrze była cała ulica jako szeroki plan, to pewnie podejrzenie padło by na wszystkich mieszkańców jakoby wszyscy razem zabrali się za wycinkę ;)
Diabeł
Jeśli faktycznie ta sprawa tak się ma, to Pan Januchta - Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska bielskiego magistratu, który wydał decyzję na usunięcie drzewa, powinien co najmniej przeprościć za wprowadzanie czytelników w błąd, twierdząc, że jego referat nie wydał żadnej decyzji zezwalającej na usunięcie przedmiotowego drzewa. Z drugiej strony, co to za kierownik, który nie wie jakie decyzje wychodzą z referatu, którym kieruje.

Klauzula informacyjna ›