Piłkarze Podbeskidzia rozegrali dwa sparingi z lokalnymi zespołami. Mimo tropikalnych warunków atmosferycznych, dwukrotnie ograli niżej notowanych rywali. Trener Robert Kasperczyk zapowiedział, że w nowym sezonie jego drużyna zmieni ustawienie na bardziej ofensywne.
 
Mecz ze Skałką Żabnica w Węgierskiej Górce odbywał się w ogromnym upale. Mimo niemrawego początku, w 24. minucie prowadzenie dał Podbeskidziu Damian Chmiel. Pomocnik powracający z wypożyczenia do Pelikana Łowicz zachwycił swoim występem szkoleniowca bielszczan. - Był jednym z najlepszych zawodników na boisku - chwali swojego podopiecznego Kasperczyk. - Wszyscy na ławce przecierali oczy ze zdumienia, ile ten chłopak ma żywotności w sobie, ile zdrowia i jakiej nabrał pewności siebie, grając w wyjściowym składzie Pelikana. Czwarty sparing i on strzela trzecią bramkę. Myślę, że to nie jest przypadek.
 
Chmiel zagrał na pozycji ofensywnego pomocnika, do której w wyjściowej jedenastce przymierzany jest przede wszystkim Dariusz Kołodziej. Trener bielszczan zapewnił, że w tym sezonie zmieni taktykę i zagra dwójką snajperów w linii ataku. Z systemu z dwoma defensywnymi pomocnikami przejdzie na taktykę z jednym ofensywnym i jednym cofniętym graczem w środku drugiej linii. Jeśli tak się stanie, to coraz mniej sensowny wydaje się transfer Miroslava Poliacka z Tatrana Presov. Nie dość, że na tej pozycji mogą grać Kołodziej, Chmiel, a nawet Maciej Rogalski czy Sebastian Ziajka, to jeszcze aby pozyskać Słowaka, trzeba byłoby za niego wyłożyć kwotę odstępnego.
 
Zmiany w ustawieniu drużyny odczuł na własnej skórze Łukasz Kanik, który nie znalazł się w kadrze zawodników trenujących na obiektach bielskiego Rekordu. Na pozycji defensywnego pomocnika Kanik musiałby podjąć rywalizację z Piotrem Komanem i Łukaszem Matusiakiem. - Kanik byłby dopiero trzecim zawodnikiem na tej pozycji - mówi o byłym zawodniku niemieckiego Energie Cottbus Kasperczyk. - Łukasz mógłby grać w czwartoligowych rezerwach, ale wydaje mi się, że ma zdecydowanie większe aspiracje.
 
Sparing ze Skałką Żabnica ostatecznie zakończył się wygraną gości z Bielska-Białej. Poza Chmielem, po jednym golu dołożyli Mateusz Żyła i Adam Cieśliński.
 
Późnym popołudniem „Górale” rozegrali drugi sparing, z Rekordem. Trener Kasperczyk desygnował do gry zupełnie odmienną jedenastkę. Na boisku w Cygańskim Lesie pojawił się m.in. zawodnik juniorskiej drużyny Podbeskidzia, Eryk Kozioł. Młodziutki napastnik zaprezentował się znakomicie, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. - Jak na debiut w pierwszej drużynie Podbeskidzia, to chłopak zaprezentował się bardzo dobrze - chwali młodzieńca trener Kasperczyk.
 
Ten mecz kontrolny nie był porywającym widowiskiem i na murawie przy ulicy Startowej wyraźnie było widać różnicę klas, jaka dzieli obie drużyny. W linii pomocy znakomicie poczynał sobie Piotr Malinowski, ale mimo wielu okazji do zdobycia bramki, tylko raz zdołał pokonać golkipera gospodarzy. Do dorobku bramkowego gości dołożyli się jeszcze Ziajka i Krzysztof Świątek. Po końcowym gwizdku arbitra, na tablicy świetlnej stadionu Rekordu widniał wynik 0:5 dla przyjezdnych.
 
Kolejny mecz sparingowy Podbeskidzie rozegra w najbliższą sobotę w Wodzisławiu Śląskim, gdzie „Górali” gościć będzie miejscowa Odra. - Jest to przeciwnik już z nieco wyższej półki - podkreśla trener Kasperczyk. - Będzie to dla nas generalny sprawdzian i nie ukrywam, że wystawię skład, którym zagram niebawem w lidze.
 
Skałka Żabnica 1-3 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Piotr Jaroszek 69 (k) - Damian Chmiel 24, Mateusz Żyła 36, Adam Cieśliński 80
 
Podbeskidzie: Richard Zajac - Sławomir Cienciała, Jacek Broniewicz, Damian Byrtek (70 Adam Cieśliński), Mariusz Mikoda - Maciej Rogalski, Piotr Koman, Damian Chmiel, Mateusz Żyła - Sylwester Patejuk (30 Róbert Demjan), Adam Cieśliński (60 Sylwester Patejuk).
 
Rekord Bielsko-Biała 0-5 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Sebastian Ziajka 17, Eryk Kozioł 24, 69, Krzysztof Świątek 30 (k), Piotr Malinowski 52
 
Podbeskidzie: Paweł Linka (75 Paweł Góra) - Tomasz Górkiewicz (46 Łukasz Ganowicz), Juraj Dančík, Bartłomiej Konieczny, Michał Osiński - Piotr Malinowski, Łukasz Matusiak, Mateusz Kupczak, Sebastian Ziajka - Krzysztof Świątek, Eryk Kozioł.
 
pH