Juwenalia są świętem studentów. Termin ten pochodzi od łacińskiego słowa iuvenalia, które oznacza igrzyska młodzieńców. Odbywają się one zazwyczaj w maju i trwają od kilku dni (podobnie jak u nas) nawet do miesiąca (Warszawa). Majowa data nie jest przypadkowa, gdyż juwenalia mają być czasem relaksu przed sesją przypadającą zwykle na czerwiec.
 
Ale ostatecznie mało kto rzeczywiście jest w stanie wypocząć w okresie juwenaliowym. Dla artystów jest to miesiąc, w którym grywają po kilka koncertów dziennie. Organizatorzy właściwie nie śpią od początku do końca imprezy, nie wspominając o kilku tygodniach poprzedzających to wydarzenie. Natomiast zwykli studenci po juwenaliach są tak zmęczeni, jakby przebiegli maraton. Nie ma co się dziwić. Niektórzy z nich przez wszystkie te dni odbywają istny maraton po pubach i różnych imprezach towarzyskich.
 
                                                                                Zalążki tradycji
 
Juwenalia w Bielsku-Białej mają stosunkowo krótką tradycję. Ale z roku na rok ich formuła jest ciekawsza, organizacja bardziej dopracowana, a oferta artystyczno – sportowa atrakcyjniejsza.
 
Początki majowych harców studenckich pojawiły się u nas sześć lat temu, choć do juwenaliów znanych z dużych ośrodków akademickich było im bardzo daleko. Z uwagi na małe powodzenie przedsięwzięcia idea organizacji imprezy upadła na dwa lata. Odrodziła się w 2007 roku, a właściwie jeszcze wcześniej, bo przygotowanie takiego przedsięwzięcia jest niezmiernie pracochłonne. Duża grupa ludzi zatrudniona jest przy nim cały rok. Imprezy w latach 2007-2008 roku rodziły się w bólach i sporach, ale uznać je trzeba za zalążek bielskich tradycji juwenaliowych.
 
Tegoroczne święto studentów jest cezurą oczekiwaną przez wiele osób. Po raz pierwszy impreza odbywa się na terenie lotniska w Aleksandrowicach. Dzięki wyprowadzce z Akademii Techniczno-Humanistycznej wzrosła ranga tego wydarzenia.
 
                                                                           Miasto w rękach studentów
 
Są jednak sprawy uniwersalne, które nie uległy zmianie od samego początku. Tradycją juwenaliową jest przekazywanie przez prezydenta na ręce studentów symbolicznego klucza do bram miasta. W tym roku Jacek Krywult na trzy dni odda studentom władzę nad Bielsko-Białą. Ceremonia rozpocznie się dziś o godz.17.00 na płycie lotniska. Następnie zabawa zacznie się już na całego. Od czwartku do soboty koncerty kończyły się będą o godz. 22. Później organizatorzy zaproszą na after party do Klimatu.
 
Na co mogą liczyć uczestnicy Bielskich Juwenaliów 2009? Zmęczeni tańcami i podskokami przy utworach mniej lub bardziej głośnych artystów będą mogli posilić się zapiekankami, duszonkami oraz frytkami. Będzie również coś „na zimno” – stoiska z lodami oraz aż 15 rollbarów. To z troski o czas studentów, aby nie lenili się w długich kolejkach po piwo.
 
Na terenie lotniska ma się również pojawić park rozrywki. Taki park, to zazwyczaj mnóstwo dmuchańców i karuzeli, za którymi przepadają dzieciaki. Nie udało nam się dowiedzieć, czy na czas juwenaliów oferta rozrywkowa tych obiektów została zmodyfikowana specjalnie dla studentów Ale przecież tak na dobrą sprawę studenci są jak dzieci – potrafią bawić się wszystkim. Przyjemności tego rodzaju dostępne będą popołudniami i wieczorem.
 
                                                                                Oferta ekstremalna
 
Organizatorzy przygotowali również propozycje dla ambitnych i aktywnych studentów, którym uda się obudzić wcześniej niż w południe. Będą to zawody w siatkówkę, koszykówkę i piłkę nożną o puchar juwenaliów. Doświadczenia z poprzednich lat dowodzą, że międzyuczelniane rozgrywki wzbudzają wiele emocji i sportowej rywalizacji. Oprócz tego, zwycięzcy otrzymują puchary, dyplomy, sławę i (prawie)dozgonną miłość fanek. 
 
Atrakcją na zakończenie tegorocznych juwenaliów ma być air party z udziałem czterech didżejów. Zabawa na trawie, pod gołym niebem – brzmi nieźle. Oby tylko pogoda dopisała. A prognozy na najbliższe trzy dni są... Zresztą nieważne, bo kto wierzy prognozom pogody? W razie ewentualnych lekkich opadów zawsze można zorganizować jakąś spontaniczną akcję. Np. konkurs o tytuł miss mokrego podkoszulka albo walki w błocie. Wybór pozostawiamy kreatywności studentów.
 
Organizatorem wszystkich dotychczasowych edycji Bielskich Juwenaliów było Porozumienie Studentów Uczelni Podbeskidzia. Podobnie jest teraz. Przy obsłudze trzydniowej imprezy uczestniczą dziesiątki studentów. Ale najcięższą robotę, której wielu nie docenia, wykonuje kilka osób. Przez wiele miesięcy załatwiają pozwolenia, zjednują przychylność sponsorów, jeżdżą, proszą... Wszystko „w czynie społecznym”. Dzięki tej mobilizacji młodym ludziom udaje się wspólnymi siłami zrobić coś naprawdę dużego, a kilka tysięcy ich kolegów i koleżanek przez trzy dni bawi się na całego.

                                                                                                                                                            Magdalena Dydo