WOŚP: nie było tak źle
W minioną niedzielę w całej Polsce grała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Choć widok wolontariuszy WOŚP w środku lata niektórych dziwił, to bielszczanie wrzucili do puszek ponad 5 tys. zł.
Celem ogólnopolskiej akcji "Stop powodziom" było zebranie środków na zakup sprzętu pomagającego w likwidowaniu skutków powodzi. Na liście życzeń głównie strażaków-ochotników są wydajne motopompy, agregaty prądotwórcze oraz specjalny sprzęt pływający.
- Wolontariusze zbierali pieniądze w czterech bielskich centrach handlowych oraz na ul. 11 Listopada i na basenie w Czechowicach-Dziedzicach - mówi Daniel Kowalczyk ze stowarzyszenia "Rescue", koordynator bielskiej zbiórki. - Rozdawaliśmy ludziom niebieskie serduszka, ale także tradycyjne, czerwone, których mieliśmy więcej. Udało się nam zebrać 5 tys. 162 zł i 52 euro.
Choć kwota nie jest szczególnie imponująca, to Kowalczyk zaznacza, że liczy się każdy grosz i dodaje, że jak na tak słabo rozreklamowaną akcję i tak nie jest źle.
mad
Celem ogólnopolskiej akcji "Stop powodziom" było zebranie środków na zakup sprzętu pomagającego w likwidowaniu skutków powodzi. Na liście życzeń głównie strażaków-ochotników są wydajne motopompy, agregaty prądotwórcze oraz specjalny sprzęt pływający.
- Wolontariusze zbierali pieniądze w czterech bielskich centrach handlowych oraz na ul. 11 Listopada i na basenie w Czechowicach-Dziedzicach - mówi Daniel Kowalczyk ze stowarzyszenia "Rescue", koordynator bielskiej zbiórki. - Rozdawaliśmy ludziom niebieskie serduszka, ale także tradycyjne, czerwone, których mieliśmy więcej. Udało się nam zebrać 5 tys. 162 zł i 52 euro.
Choć kwota nie jest szczególnie imponująca, to Kowalczyk zaznacza, że liczy się każdy grosz i dodaje, że jak na tak słabo rozreklamowaną akcję i tak nie jest źle.
mad
Artykuł wyświetlono 982 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›