W drugim meczu z południowymi sąsiadami piłkarzom Podbeskidzia przyszło zmierzyć się z drużyną drugoligowego MFK Dolny Kubin. Po zwycięstwie nad mistrzem Słowacji, MSK Żylina, kibice „Górali” mieli duże apetyty...
 
Sparing, jak sparing. Trener Robert Kasperczyk wystawił w tym pojedynku rezerwowy skład. Drugoligowiec ze Słowacji objął prowadzenie w 35.min., kiedy Słowacy skutecznie egzekwowali rzut karny. „Górale” wyrównali dziesięć minut później. Autorem bramki dla Podbeskidzia był testowany Słowak, Robert Demjan. Wnikliwie przypatrywano się też jego rodakowi, Vladislavovi Bencikovi.
 
W drugiej części gry trener bielszczan wprowadził następnych zawodników kandydujących do gry w wyjściowym składzie. Kolejną szansę otrzymał m.in. Senegalczyk, Idrisse Sega. W drugiej odsłonie to jednak gościom udało się uzyskać bramkę na wagę zwycięstwa. Słowacy uzyskali trafienie po strzale z jedenastu metrów. Mimo wielu prób podejmowanych przez bielszczan, przyjezdni utrzymali korzystny dla siebie rezultat do końca spotkania.
 
Kolejny mecz kontrolny Podbeskidzie rozegra w najbliższą środę. Podopieczni trenera Kasperczyka zmierzą się wtedy na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec.
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała - MFK Dolny Kubin 1-2 (1-1)
1-1 - Demjan, 45 min

Podbeskidzie: Linka (65. Zajac) - Cienciała (46. Górkiewicz), Konieczny (46. Byrtek), Dancik, Mikoda - Malinowski (46. Sikora), Koman (46. Kanik), Poliacek (75. Świątek), Bencik (65. Ziajka) - Demjan (75. Sawicki), Świątek (46. Sega).
 
pH