Uwodzenie w sieci jest karalne
Bielscy policjanci włączają się do ogólnopolskiej kampanii „Dziecko w sieci”. Jej celem jest przeciwdziałanie przemocy seksualnej wobec dzieci za pośrednictwem internetu.
„Każdy ruch w internecie zostawia ślad” - jest kolejną kampanią społeczną organizowaną przez Fundację Dzieci Niczyje. Jej inauguracja odbyła się 8 czerwca br., gdy w życie wszedł nowy przepis prawa karnego – art. 200a kk wprowadzający karalność uwodzenia dzieci za pośrednictwem Internetu.
Jak tłumaczą w bielskiej komendzie, policja włączyła się do tej kampanii, gdyż problem wykorzystywania seksualnego najmłodszych użytkowników sieci oraz negatywnych zjawisk związanych z korzystaniem przez dzieci z internetu wpisuje się w nurt działań profilaktycznych mających na celu ochronę szeroko rozumianego dobra małoletnich.
Kampania będzie trwała do 31 lipca br. Patronat honorowy nad nią objął komendant główny policji. Wszelkie informacje o kampanii dostępne są na stronie www.dzieckowsieci.pl.
„Każdy ruch w internecie zostawia ślad” - jest kolejną kampanią społeczną organizowaną przez Fundację Dzieci Niczyje. Jej inauguracja odbyła się 8 czerwca br., gdy w życie wszedł nowy przepis prawa karnego – art. 200a kk wprowadzający karalność uwodzenia dzieci za pośrednictwem Internetu.
Jak tłumaczą w bielskiej komendzie, policja włączyła się do tej kampanii, gdyż problem wykorzystywania seksualnego najmłodszych użytkowników sieci oraz negatywnych zjawisk związanych z korzystaniem przez dzieci z internetu wpisuje się w nurt działań profilaktycznych mających na celu ochronę szeroko rozumianego dobra małoletnich.
Kampania będzie trwała do 31 lipca br. Patronat honorowy nad nią objął komendant główny policji. Wszelkie informacje o kampanii dostępne są na stronie www.dzieckowsieci.pl.
mad
Artykuł wyświetlono 1330 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Sissey
Strasznie późno się włączyli. To wstyd dla naszej jednostki, bo kampania "Dziecko w sieci" trwa już ładnych parę lat, odkąd jest Internet ogólnie dostępny w sieci. Tutaj niestety widać braki w logistyce. To, że każdy ruch zostawia ślad, wie chyba każdy. Natomiast ja tutaj dodam jedno, co zauważyłem. Ściągając jakiekolwiek zdjęcie już można o nim się dowiedzieć troszeczkę. To ułatwia dojście do autora zdjęcia. Mam na myśli markę i model aparatu, jeżeli ten jest cyfrowy oraz jego nastawy. Przecież ustalenie w bazie wszystkich posiadaczy danego aparatu jest dziecinnie łatwe. Nawet jeżeli takich jest 150, to spośród nich można wytypować albo autora zdjęcia, albo kogoś, kto użyczył sprzętu do robienia zdjęć. Cała baza przecież jest u sprzedawców no i u importera danej marki.

Klauzula informacyjna ›