Nieznajomość prawa zaszkodziła 16-latkowi, który uznał, że nie łamie przepisów, sprzedając za pośrednictwem internetu pirackie gry do konsoli video. Za zarobione pieniądze nastolatek kupił nowy komputer i markowe ciuchy.

Młody bielszczanin prowadził nielegalny proceder od dwóch lat. Na jednym z portali internetowych zamieścił ogłoszenie o sprzedaży gier do konsoli video. Za piracką kopię żądał od 12 do 15 zł, podczas gdy ich legalne wersje kosztują nawet kilkaset złotych. Z „przedsiębiorczym” nastolatkiem za pośrednictwem poczty elektronicznej kontaktowały się osoby z całej Polski zainteresowane kupnem taniej gry. W czasie wymiany korespondencji ustalano m.in. rodzaj gry, cenę, zasady przesyłki oraz formę płatności. Nastolatek dysponował własnym kontem bankowym, na które kontrahenci przelewali pieniądze.

W sieci namierzyli go policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości komputerowej, a następnie zatrzymali funkcjonariusze z zespołu do spraw nieletnich i patologii KMP w Bielsku-Białej. Policjanci zabezpieczyli komputer sprawcy i po żmudnym przeanalizowaniu zapisów ustalili, że sprzedał ponad tysiąc pirackich gier. Nielegalnie skopiował też ponad sto programów komputerowych. Za zarobione w ten sposób pieniądze kupił sobie nowy komputer i markowe ciuchy.

Zatrzymany sądził, że dysponując oryginałem gry może - nie wchodząc w konflikt z prawem - sprzedawać jego kopie. Ale swoim postępowaniem łamał przepisy kodeksu karnego oraz ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Wchodził bowiem w posiadanie cudzego programu komputerowego bez zezwolenia, a następnie handlował nim.

Policjanci z zespołu do spraw nieletnich i patologii przesłuchali wszystkich kontrahentów nastolatka - w sumie blisko 1200 osób. O jego dalszym losie zadecyduje wkrótce sąd dla nieletnich.

mad