Połknął igły i czekał na pomoc
Bielscy strażacy ratowali wczoraj mężczyznę. który twierdził, że połknął... igły. Na razie nie wiadomo, czy był to głupi dowcip, przypadek czy przemyślana próba samobójstwa.
Wczoraj chwilę po godz.16.30 na numer alarmowy 998 zadzwonił mężczyzna z prośbą o pomoc. Twierdził, że połknął igły... Powiedział też, że znajduje się przy budce telefonicznej w centrum Wapienicy. Informacja o lokalizacji potwierdziła się na wyświetlaczu komputera.
Podczas gdy jeden z dyżurnych cały czas rozmawiał z mężczyzną, drugi wysłał strażaków w miejsce, skąd dzwonił bielszczanin. Do chwili przyjazdu strażaków dyżurny cały czas utrzymywał kontakt telefoniczny ze zgłaszającym.
Strażacy odnaleźli budkę z mężczyzną i wezwali na miejsce karetkę pogotowia ratunkowego, która zabrała poszkodowanego do szpitala w celu przeprowadzenia badań.
mad
Wczoraj chwilę po godz.16.30 na numer alarmowy 998 zadzwonił mężczyzna z prośbą o pomoc. Twierdził, że połknął igły... Powiedział też, że znajduje się przy budce telefonicznej w centrum Wapienicy. Informacja o lokalizacji potwierdziła się na wyświetlaczu komputera.
Podczas gdy jeden z dyżurnych cały czas rozmawiał z mężczyzną, drugi wysłał strażaków w miejsce, skąd dzwonił bielszczanin. Do chwili przyjazdu strażaków dyżurny cały czas utrzymywał kontakt telefoniczny ze zgłaszającym.
Strażacy odnaleźli budkę z mężczyzną i wezwali na miejsce karetkę pogotowia ratunkowego, która zabrała poszkodowanego do szpitala w celu przeprowadzenia badań.
mad
Artykuł wyświetlono 1225 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›