Kilkumiesięczna współpraca Galerii Bielskiej BWA, Zespołu Szkół Plastycznych w Bielsku-Białej oraz historyka sztuki Heleny Dobranowicz zaowocowała 11 wystawami zorganizowanymi w ramach projektu Bakcyle, czyli młodzież i artyści. W ten sposób sztuka zeszła do ludu i być może dłużej tam zostanie.
 
Projekt Bakcyle, czyli młodzież i artyści został zrealizowany dzięki nagrodzie w konkursie „Seniorzy w akcji” ogłoszonym przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych w Warszawie. Pomysłodawczynią i realizatorką projektu jest znany bielski historyk sztuki Helena Dobranowicz.
 
 - Starsi artyści plastycy nie korzystają z komputerów i nie znają nowych technologii - mówi Dobranowicz. - Aby utrwalić i rozpowszechnić ich twórczy dorobek, potrzebna jest pomoc. Utalentowana plastycznie młodzież znakomicie się do tego nadaje. W ramach tego projektu grupa 20 uczniów z Zespołu Szkół Plastycznych w Bielsku-Białej nawiązała kontakt z 10 starszymi artystami plastykami.
 
Od sierpnia zeszłego roku młodzi adepci sztuki uczestniczyli w warsztatach fotograficznych, dziennikarskich i komputerowych, a także w spotkaniach z artystami. Efektem tych wydarzeń są wykonane przez licealistów zdjęcia, reprodukcje prac oraz wywiady opublikowane w katalogu wydanym przez Galerię Bielską BWA. Najbardziej widowiskowy był ostatni etap projektu, w ramach którego w dniach 15 - 24 kwietnia w Bielsku-Białej zorganizowano Festiwal Sztuki Bakcyle. Podczas tej imprezy otwarto aż 11 wystaw prac artystów reprezentujących różne dziedziny sztuki.
 
W poniedziałek, 20 kwietnia przy radosnym akompaniamencie zespołu Gotress, sprzed Galerii Bielskiej BWA odjechał „pociąg do sztuki”, do którego wsiedli organizatorzy i uczestnicy projektu oraz inni miłośnicy sztuki współczesnej. Pierwszym przystankiem w tej podróży artystycznej nie był jednak gmach muzeum czy galerii, ale...poczta główna, w której odbył się wernisaż Haliny Gocyły-Kocyby. Jej unikatowe tkaniny artystyczne charakteryzują się bogatą kolorystyką i metaforyką przedstawiania świata.
 
 - Bakcyle to coś, co przekazujemy sobie często bezwiednie - mówiła Helena Dobranowicz podczas wernisażu w gmachu poczty głównej. - W tym projekcie chcemy przekazywać energię i intencję twórczą. Otworzyć świat dla tych ludzi, którzy chcą pokochać sztukę. Bo świat bez plastyki, muzyki czy kwiatów byłby niesamowicie ubogi.
 
Ale poczta nie była jedyną ,,latającą galerią” podczas tego festiwalu. W aptece przy bielskiej starówce oraz w ramach tzw. żywej galerii zaprezentowano obrazy Czesława Wieczorka. Dzieła tego artysty poruszają problemy i zjawiska społeczne współczesnego świata. Dominuje w nich czerwień i czerń, która oddaje dramatyzm ludzkich tragedii (np. na obrazie pt.,, Jedwabne” z 2000 roku). W twórczości Czesława Wieczorka nie brakuje także odwołań do tradycji religijnej i ludowej. W ramach projektu z artystą współpracowały uczennice Zespołu Szkół Plastycznych, Angelika Kubicz i Barbara Giżycka.
 
Chcąc trafić do masowego odbiorcy, artyści wybierają miejsca tłumnie odwiedzane przez bielszczan, gdzie dotychczas sztuka nie była prezentowana. Wystawy odbywają się w obiektach o wyjątkowo pięknych wnętrzach. Dzięki temu ekspozycje sztuki współczesnej są wyjątkowo efektowne.
 
Festiwal zakończył wernisaż w Galerii de facto na bielskiej starówce, gdzie zaprezentowano obrazy Janusza Karbowniczka. Jest to artysta łączący impresjonistyczne techniki malarskie ze współczesną abstrakcją. Jego obrazy charakteryzują się żywą kolorystyką i geometrycznym przedstawianiem postaci. Z malarzem współpracowała spora grupa uczennic bielskiego plastyka: Anita Tomala, Liliana Uczniak, Joanna Piątkiewicz, Katarzyna Wajdziak i Anna Pytlik.
 
Projekt Bakcylez pewnością zaraził pasją artystyczną wielu młodych adeptów sztuki, ale także dał im szansę na współpracę z najbardziej znanymi artystami w naszym regionie. Warto w przyszłości popracować nad podobnym przedsięwzięciem, które będzie przeznaczone również dla uczniów szkół nieartystycznych.
 
                                                                     Agnieszka Pollak-Olszowska