Rekordowe emocje przy Startowej
Cóż to był za pojedynek! Podopieczni Marcina Biskupa wygrali mecz z wicemistrzem Polski, Hurtapem Łęczyca, ale ostatecznie nie udało im się awansować do finału Pucharu Polski.
Początek spotkania należał zdecydowanie do gospodarzy. W ciągu nieco ponad kwadransa futsalowcy z Cygańskiego Lasu odrobili znaczną część strat z pierwszego meczu (przegranego 1:6). Do bramki rywala trafiali kolejno: dwukrotnie Wojciech Łysoń i jeden raz Radek Polasek. Bielszczanie mieli miażdżącą przewagę, ale w 20 minucie goście niespodziewanie uzyskali bramkę kontaktową. Gola do szatni zaordynował miejscowym Daniel Krawczyk.
Jak się później okazało, było to zgubne trafienie dla podopiecznych trenera Biskupa. W drugiej odsłonie przyjezdni ruszyli na bielszczan z dużym animuszem. Efektem ich zdecydowanych ataków były celne trafienia Mariusza Milewskiego i ponownie Krawczyka. Później, dzięki dwóm trafieniom Andrzeja Szymańskiego znów przez chwilę odżyły nadzieję Rekordu na awans do finału. Niestety, zawodnicy Biskupa nieco pogubili się w grze defensywnej, czego efektem były zdobycze Artema Kovalova i Sergieja Tkachenko. Następnie na boisku rozgorzała nie tylko rywalizacja sportowa. Przepychankom piłkarzy obu stron sprzyjały mało zdecydowane decyzje arbitrów.
Kolejne fragmenty spotkania przyniosły dwubramkowe prowadzenie bielszczan. Do bramki krewkiego golkipera gości trafili Łysoń i Łukasz Mentel. Większość drugiej części meczu Piotr Szymura rozegrał jako lotny bramkarz. Kapitan Rekordu nie odmienił jednak losów tego spotkania. Za sprawą Kovalova wicemistrz Polski w ostatnich sekundach gry zdołał jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki. Bielszczanie wygrali to starcie, lecz w obliczu wysokiej porażki na wyjeździe z Hurtapem, musieli pożegnać się z rozgrywkami Pucharu Polski.
Rekord Bielsko-Biała - Hurtap Łęczyca 7:6 (3:1)
1:0 Łysoń (7 min.), 2:0 Polasek (9 min.), 3:0 Łysoń (16 min.), 3:1 Krawczyk (20 min.), 3:2 Milewski (22 min.), 3:3 Krawczyk (26 min.), 4:3 Szymański (28 min.), 5:3 Szymański (32 min.), 5:4 Kovalov (36 min.), 5:5 Tkaczenko (36 min.), 6:5 Łysoń (37 min.), 7:5 Mentel (39 min.), 7:6 Kovalov (40 min.)
Rekord: Brzenk - Łysoń, Szymura, Budniak, Bubec; Machura, Mentel, Polasek, Pawełek; Szymański, Sierota.
pH
Artykuł wyświetlono 1114 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
xxx
panie redaktorze bramka z 3:0 na 3:1 NIE JEST BRAMKĄ KONTAKTOWĄ :)

Klauzula informacyjna ›