Ostatnie opady deszczu spowodowały liczne podtopienia na terenie Bielska-Białej oraz powiatu bielskiego. Pełne ręce roboty mają strażacy.

 - W Bielsku-Białej najgorsza sytuacja miała miejsce w rejonie ul. Olimpijskiej, gdzie powstało znacznych rozmiarów rozlewisko - relacjonuje Patrycja Pokrzywa z bielskiej KM PSP. - Na miejsce zdarzenia wysłano pięć zastępów straży pożarnej. Po akcji trwającej prawie dziewięć godzin, rozlewisko zlikwidowano.  

Każde kolejne opady deszczu są bardzo niebezpieczne dla mieszkańców Czechowic-Dziedzic.  W rejonie ul. Do Kanału oraz Truskawkowej zabezpieczano wały przeciwpowodziowe rzeki Wapienica. Wały oraz posesje przy ul. Księża Grobel oraz Wodnej zabezpieczano workami z piaskiem.
 
W gminie Jasienica najgorzej było w Iłownicy, gdzie rzeka Iłowniczanka przelała się przez wały. Strażacy za pomocą worków z piaskiem zabezpieczali wały oraz pompowali wodę z zalanych domostw.

W gminie Wilamowice zalanych zostało 10 budynków w Kaniówku Dankowskim. Z domów ewakuowano żywy inwentarz. Nikt z mieszkańców nie zdecydował się na ewakuację. Woda przelała się przez wał po stronie Jawiszowic, który ucierpiał podczas ostatnich opadów deszczu. Również Wisła wystąpiła z koryta, ale nie osiągnęła wysokości wałów.

 - PSP i OSP na bieżąco monitorują sytuację - zapewnia Pokrzywa. - Do lokalnych podtopień doszło także w Kaniowie w gminie Bestwina, lecz obecnie nie ma potrzeby ewakuowania mieszkańców. Do Kobiernic na ul. Sportową wysłaliśmy pompę wysokiej wydajności, aby wypompować wodę z zalanego osiedla. Na miejscu zdarzenia pracowało wczoraj pięć zastępów PSP i OSP.

mad