Woda nie daje za wygraną
Wczoraj w wielu miejscach Bielska-Białej trzeba było pompować wodę z piwnic. Sytuacja na terenie powiatu bielskiego jest jeszcze gorsza.
W Bielsku-Białej strażacy trzeci tydzień z rzędu prowadzą czynności związane z usuwaniem skutków ulewnych deszczy. Należą do nich: udrażnianie przepustów, zabezpieczanie posesji workami z piaskiem oraz pompowanie wody z zalanych piwnic.
Podobne działania prowadzą także na terenie powiatu bielskiego: w Czechowicach-Dziedzicach, Wilamowicach, Jasienicy, Porąbce i Bestwinie. W tych miejscowościach potrzebny jest stały monitoring i umacnianie wałów. Strażakom i mieszkańcom pomagają setki więźniów ze śląskich zakładów karnych.
Niestety, właśnie w miejscach, które najbardziej ucierpiały niespełna trzy tygodnie temu, sytuacja jest znów najgorsza. W Czechowicach-Dziedzicach w wielkim pośpiechu łatano wyrwę w wałach wzbierającej Iłownicy. Wyrwę wykonali kilkanaście dni temu mieszkańcy, żeby spuścić wodę z zalanego osiedla. Obecnie dzięki szybkiej interwencji strażaków udało się uniknąć ponownej tragedii.
Niektórzy ewakuowani mieszkańcy naszego województwa nie zdążyli nawet wrócić do swoich domów. Inni zdążyli akurat posprzątać po pierwszej fali powodziowej, kiedy "zaatakowała" ich kolejna. Dlatego wojewoda śląski, Zygmunt Łukaszczyk zwraca się z apelem do osób posiadających uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie lub uprawnienia zawodowe w zakresie szacowania nieruchomości. Specjaliści tych branż proszeni są o włączenie się w akcję udzielenia pilnej pomocy powodzianom poprzez jak najszybsze dokonanie oszacowania szkód.
Powódź w województwie śląskim dotknęła mieszkańców 140 gmin.
mad
W Bielsku-Białej strażacy trzeci tydzień z rzędu prowadzą czynności związane z usuwaniem skutków ulewnych deszczy. Należą do nich: udrażnianie przepustów, zabezpieczanie posesji workami z piaskiem oraz pompowanie wody z zalanych piwnic.
Podobne działania prowadzą także na terenie powiatu bielskiego: w Czechowicach-Dziedzicach, Wilamowicach, Jasienicy, Porąbce i Bestwinie. W tych miejscowościach potrzebny jest stały monitoring i umacnianie wałów. Strażakom i mieszkańcom pomagają setki więźniów ze śląskich zakładów karnych.
Niestety, właśnie w miejscach, które najbardziej ucierpiały niespełna trzy tygodnie temu, sytuacja jest znów najgorsza. W Czechowicach-Dziedzicach w wielkim pośpiechu łatano wyrwę w wałach wzbierającej Iłownicy. Wyrwę wykonali kilkanaście dni temu mieszkańcy, żeby spuścić wodę z zalanego osiedla. Obecnie dzięki szybkiej interwencji strażaków udało się uniknąć ponownej tragedii.
Niektórzy ewakuowani mieszkańcy naszego województwa nie zdążyli nawet wrócić do swoich domów. Inni zdążyli akurat posprzątać po pierwszej fali powodziowej, kiedy "zaatakowała" ich kolejna. Dlatego wojewoda śląski, Zygmunt Łukaszczyk zwraca się z apelem do osób posiadających uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie lub uprawnienia zawodowe w zakresie szacowania nieruchomości. Specjaliści tych branż proszeni są o włączenie się w akcję udzielenia pilnej pomocy powodzianom poprzez jak najszybsze dokonanie oszacowania szkód.
Powódź w województwie śląskim dotknęła mieszkańców 140 gmin.
mad
Artykuł wyświetlono 1394 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›